Ile azotu na rzepak wiosną? Dawki, terminy i dobór nawozu
Marcin Kaczmarek
Rzepak ozimy jest gatunkiem rośliny o wysokich potrzebach nawożenia azotowego. W tym artykule opisujemy wiosenne nawożenie rzepaku na podstawie zastanej kondycji plantacji. Po przeczytaniu dowiesz się także: jak policzyć zapotrzebowanie na azot pod planowany plon, co uwzględnić w jego dawce oraz dlaczego siarka poprawia jego efektywność.
Ile azotu potrzebuje rzepak?
Przyjmuje się, że w uprawie rzepaku wyprodukowanie 1 tony plonu nasion wraz z odpowiednią ilością słomy, roślina potrzebuje od 50 do 60 kg czystego składnika azotu. Przy średnim plonie na poziomie 4 ton z hektara, całkowite zapotrzebowanie może wynosić około 240 kg. Jest to również limit dotyczący maksymalnej ilości azotu założony na uprawę rzepaku według programu azotanowego.
Co uwzględnić przy ustalaniu dawki azotu?
Układając zapotrzebowanie danej plantacji rzepaku na azot, musimy wziąć pod uwagę:
Przewidywany plon, czyli to, jaki mamy plon i jakie są związane z nim bezpośrednie potrzeby. Przykład: mnożymy wspomniane 4 tony razy 60 kg zapotrzebowania na tonę.
Ilość azotu glebowego, który pozostaje po okresie zimowym do wiosennej dyspozycji rzepaku. Przykład: przyjmijmy, że może on wynosić około 60 kg w profilu do 90 cm.
Ewentualny dopływ azotu z nawozów organicznych oraz współczynnik wykorzystania nawożenia mineralnego, jaki dla rzepaku wynosi 0,7.
Praktyka rolnicza pokazuje, że nawożenie azotowe w rzepaku może być zamknięte na poziomie od 180 kg czystego składnika nawet do 220 kg. Przy założeniu, że w nawożeniu również uwzględniamy siarkę, która współpracuje z azotem i daje możliwość roślinom w pełni wykorzystać to nawożenie azotowe.
Rzepak ozimy — możliwe strategie nawożenia wiosną
Jeżeli chodzi o wiosenne nawożenie azotem, możemy mieć różne sytuacje. O doborze strategii powinny decydować stan plantacji po zimie, dostępność azotu oraz możliwość wykonania zabiegu we właściwym terminie.
Jak nawozić rzepak, gdy azot został zastosowany już jesienią?
Pierwsza to taka, kiedy rzepakowi ozimemu zaaplikowaliśmy już w okresie jesiennym nawożenie azotowe pod potrzeby pełzającej wegetacji okresu jesienno-zimowego oraz po to, aby zapewnić azot roślinom wczesną wiosną.
Dzięki temu unikamy sytuacji, kiedy rzepak musi czekać na azot i cierpi z powodu braku tego składnika. Taka sytuacja związana z nawożeniem azotowym w okresie jesiennym pozwala na bezpieczny start wiosną. Nie ograniczają nas w tym momencie prawo ani warunki polowe, które tak jak dzisiaj uniemożliwiają wjazd w pole, mimo że nawożenie azotowe w najbliższych dniach naprawdę by się już przydało.
Jeżeli mamy zaaplikowany azot jesienią, to na wiosenne nawożenie nie powinniśmy zbyt długo czekać. Powinniśmy dosyć szybko zasilić rośliny. Idealnymi formami nawozu są te o wydłużonym działaniu. Świetnie sprawdzi się na przykład RSM, zawierający zarówno formę amidową, amonową, jak i saletrzaną, które będą działać w dłuższym okresie, ale również będą pracować nad szybką regeneracją.
Jak zaplanować dwie dawki azotu wiosną?
Druga sytuacja to taka, kiedy całościowe nawożenie azotowe przenosimy na okres wiosenny i planujemy zastosowanie nawożenia w dwóch dawkach.
Pierwsza dawka nawozu azotowego powinna trafić do gleby wtedy, kiedy możemy to prawnie wykonać. Przez 5 dni muszą panować warunki ze średnimi temperaturami od trzech stopni Celsjusza i ta informacja musi pojawić się na stronach IMGW w odniesieniu do naszego powiatu. Druga ważna sprawa, to możliwość bezpiecznego wjazdu w pole.
Pierwszą dawkę nawożenia azotowego możemy realizować za pośrednictwem różnych nawozów, na przykład saletry amonowej, saletrosanu, które oprócz azotu wprowadzą również bardzo potrzebną siarkę. Możemy też posłużyć się trzema formami azotu w postaci nawożenia RSM.
To stan plantacji powinien determinować dobór nawozu. Jeżeli potrzebujemy dynamicznego oddziaływania w kierunku regeneracji roślin, to bardziej polecane będą nawozy szybko działające o większej zawartości azotu saletrzanego.
Jeżeli nie mamy takiej sytuacji, to spokojnie możemy posłużyć się czy saletrosanem, czy również formą nawozu w postaci RSM.
Czy mocznik nadaję się na pierwszą dawkę?
Jeżeli chodzi o pierwszą dawkę nawożenia azotowego i kierunek regeneracji roślin po zimie, to nie do końca zalecane jest tutaj nawożenie azotem w postaci mocznika, czyli w postaci formy amidowej, ponieważ przesuwa działanie tego składnika na późniejsze fazy i nie ma tej dynamiki pobrania, jeżeli chodzi właśnie o potrzeby wiosennego rzepaku.
W przypadku rzepaku, który na skutek mrozów i panujących warunków w okresie zimowym stracił rozetę liściową i będzie musiał się odbudować, tutaj pierwsza dawka jak najbardziej zalecana jest większa, w ilości około 100 kg czystego składnika na hektar.
Druga dawka nawożenia azotowego w rzepaku powinna być wykonana około dwóch do trzech tygodni po pierwszej. Powinna ona być skorelowana oczywiście z warunkami pogodowymi, które umożliwią przemieszczenie tego azotu w strefę korzeniową.
Patrząc na wielolecie, to wiosną mamy największe trudności w tym, aby właśnie ta druga dawka była w pełni wykorzystana i w odpowiednim czasie. Patrząc na fazy rozwojowe rzepaku i reakcję roślin, jeżeli widzimy reakcję na pierwszą dawkę nawożenia azotowego, już możemy podejmować działanie w kierunku właśnie drugiego nawożenia, po to, żeby kontynuować oddziaływanie tym składnikiem i aby w momencie strzelania roślin w pęd cały azot był już pod korzeniem roślin rzepaku.
Czy warto zastosować całą dawkę azotu jednorazowo?
Trzecia sytuacja w wiosennym nawożeniu plantacji rzepaku to taka, kiedy decydujemy się na całość nawożenia tym składnikiem na raz.
Idealnym nawozem do takiego podejścia jest RSM zawierający trzy formy azotu: formę azotanową, tą szybko działającą, która będzie pracować nad regeneracją rzepaku, formę amonową odżywiającą i formę amidową, która przenosi podaż tego składnika w glebie na późniejszy okres.
Jest to dobre rozwiązanie, kiedy chcemy mieć pewność, że ten azot będzie w strefie korzeniowej i wykorzystamy wilgoć z okresu jesienno-zimowego.
Podsumowanie
Jeżeli chcemy odpowiedzieć na pytanie ile azotu na rzepak wiosną? To musimy pamiętać, że jest to gatunek rośliny uprawnej o głębokim systemie korzeniowym, który tworzy się już w okresie jesiennym. To powoduje, że wiosną w zasadzie cały azot, który podamy, będzie bezpieczny, jeżeli chodzi o możliwości pobrania przez rośliny.
Zasięg korzenia i potrzeby pokarmowe sprawiają, że roślina dobrze wykorzystuje wysokie dawki nawożenia azotowego. W zasadzie nie będzie sytuacji takiej, aby ten azot mógł przemieścić się w strefę poniżej możliwości pobrania.

Marcin Kaczmarek
Dział Doradztwa i Rozwoju





