Aby w pełni i bezpiecznie korzystać z portalu Osadkowski.pl, zaktualizuj swoją przeglądarkę
Twoja wersja przeglądarki może niepoprawnie wyświetlać treści portalu Osadkowski.pl i nie daje gwarancji bezpieczeństwa.
Pobierz najnowszą wersję przeglądarki: Google ChromeFirefoxMicrosoft EdgeOpera
Jeśli używasz Safari na urządzeniach Mac, iPhone lub iPad, zaktualizuj system operacyjny swojego urządzenia. Zobacz instrukcję
Aby w pełni i bezpiecznie korzystać z portalu Osadkowski.pl, zaktualizuj swój system
Twoja wersja systemu może niepoprawnie wyświetlać treść strony Osadkowski.pl i nie daje gwarancji bezpieczeństwa.
Zaaktualizuj swój system. Zobacz instrukcję
Przejdź do treści
Internetowy sklep rolniczy - Osadkowski.pl Sklep dla rolnikaInternetowy sklep rolniczy - Osadkowski.pl Sklep dla rolnika

Pokaż ceny

brutto
netto
Aktywuj odroczoną płatność
Cennik: podstawowy
Moje konto
Znajdź produkt lub kategorię

Pokaż ceny

brutto
netto
Przejdź do koszyka

Wapnowanie pola - Jaką rolę ma wapń dla roślin i gleby?

prof. dr hab. Irmina Ćwieląg-Piasecka

Wapnowanie to zabieg melioracyjny, kojarzony głównie z regulacją pH czy też odczynu gleby, który ma za zadanie zniwelować jej zakwaszenie. I rzeczywiście taki jest zasadniczo jego cel, bo w naszym kraju dominują gleby kwaśne, które na potrzeby optymalizacji produkcji roślinnej wymagają regulacji odczynu.

Sam wapń występuje w poziomach powierzchniowych gleb Polski bardzo rzadko. Dodatkowo ze względu na warunki klimatyczne jest z nich przemieszczany i wypłukiwany do głębszych poziomów pod wpływem opadów, a także zużywany na potrzeby wzrostu i rozwoju roślin. Stąd tak ważne jest regularne uzupełnianie tego makroskładnika w glebach uprawnych.

Czym z punktu widzenia gleby jest wapnowanie pola?

Wapnowanie wpływa na szereg właściwości gleby: chemicznych, fizycznych, jak i biologicznych. Z punktu widzenia chemii gleby jest to proces regeneracji jej kompleksu sorpcyjnego. Kompleks ten zbudowany jest z najdrobniejszych ziaren-cząstek organiczno-mineralnych, które działają, jak „gąbka” pochłaniając różne jony. Podczas wapnowania jony wapnia są w nim magazynowane, wypierając jednocześnie jony wodoru i toksycznego glinu, odpowiedzialne za zakwaszenie gleby.

Z kolei w ujęciu fizycznym wapnowanie gleby znacząco poprawia jej strukturę - zależnie od jej rodzaju. Na glebach lekkich, piaszczystych, wapń pełni rolę lepiszcza – skleja luźne cząsteczki piasku w stabilne agregaty, tworząc strukturę gruzełkowatą. Struktura ta zapewnia bardzo dobre warunki powietrzno-wodne w glebie, co poprawia retencję wody na glebach piaszczystych i zapobiega wymywaniu z nich składników pokarmowych. Z kolei na glebach ciężkich, zwięzłych, wapń działa rozluźniająco – rozbija zbite bloki gliny, tworząc przestrzeń dla powietrza i wody.

Wapnowanie pola, pośrednio poprzez optymalizację pH gleby, tworzy idealne środowisko do rozwoju systemu korzeniowego roślin oraz gwałtownego wzrostu jej aktywności biologicznej. Wyższe pH stymuluje namnażanie się pożytecznych bakterii (w tym intensyfikuje procesy nitryfikacji i wiązania azotu), ogranicza rozwój toksycznych dla roślin grzybów chorobotwórczych, a także aktywuje edafon – ożywioną część gleby - w tym dżdżownice, które znacząco przyczyniają się do powstawania trwałej struktury gruzełkowatej.

Co dzieje się w glebie, kiedy odczyn jest zbyt niski, i jaki ma to wpływ na stanowisko i rośliny?

Niskie pH to przede wszystkim bariera dla nawożenia. Zmniejsza się dostępność kluczowych dla roślin makroelementów takich jak Mg, K, P, N i S, jak również samego wapnia (Ca). Fosfor wchodzi w reakcje z uruchomionym w tych warunkach jonami glinu i żelaza, tworząc nierozpuszczalne fosforany – roślina nie może go pobrać, nawet mimo intensywnego nawożenia. Dodatkowo w kwaśnym środowisku zamiera życie biologiczne, co drastycznie ogranicza efektywność dostarczanego roślinom azotu. 

Kolejnym problemem przy dużym zakwaszeniu gleby jest zwiększenie dostępności wielu mikroelementów – nawet do poziomu toksycznego, co bardzo niekorzystnie wpływa na plon. Kiedy pH gleby spada poniżej poziomu 5,0 - największym zagrożeniem staje się glin ruchomy, którego jony są silnym inhibitorem wzrostu – dosłownie paraliżują podziały komórkowe w stożkach wzrostu korzeni. System korzeniowy staje się gruby, niewydolny oraz płytki, tracąc zdolność pobierania wody z głębszych warstw gleby.

Jaką rolę pełni wapń dla roślin i dlaczego jego niedobory tak często dotyczą młodych tkanek?

W samej roślinie wapń pełni funkcję szkieletu – buduje ściany komórkowe, nadając tkankom sztywność. Kluczowym wyzwaniem jest jego niska mobilność. Wapń porusza się w roślinie zgodnie z kierunkiem transportu wody – od korzenia do liści. Ruchem tym steruje transpiracja, czyli proces parowania wody z nadziemnych części rośliny. 

Wapń płynie tam, gdzie woda paruje najintensywniej – czyli do starych, dużych liści. Młode przyrosty, pąki czy owoce parują bardzo mało, więc strumień wapnia dociera do nich w mniejszym stopniu. Roślina nie potrafi wycofać wapnia ze starszych tkanek, by ratować nowe przyrosty. Dlatego deficyty wapnia zawsze widać na szczytach: w postaci zamierających wierzchołków wzrostu czy suchej zgnilizny wierzchołkowej.

Wapnowanie pola – dlaczego regulacja pH to nie wszystko?

Czy może się zdarzyć, że gleba ma wysokie pH, a roślina mimo to ma problem z pobraniem/wykorzystaniem wapnia? Od czego to zależy?

Może się zdarzyć, że badana gleba wykazuje odczyn zasadowy, a roślina mimo to cierpi na brak wapnia. To tzw. niedobór fizjologiczny. Wynika on najczęściej z zakłóconej transpiracji – podczas suszy lub przy ekstremalnie wysokiej wilgotności powietrza "winda wodna" staje i wapń nie dociera do młodych tkanek mimo jego obecności w glebie.

Innym powodem są tzw. antagonizmy jonowe. Na przykład nadmierne nawożenie potasem lub magnezem, które konkurują z wapniem o te same kanały transportowe i je blokują. W takiej sytuacji roślina pobiera to, co jest transportowane szybciej, a wapń pozostaje w glebie niewykorzystany. Dlatego, oprócz samej regulacji pH gleby poprzez jej wapnowanie, równie ważne jest jej zrównoważone nawożenie.

Jakie błędy rolnicy popełniają najczęściej i od czego zacząć dobre decyzje dotyczące wapnowania?

Najczęstszym błędem jest wapnowanie „na oko”, bez analizy laboratoryjnej. Dawka wapna, jak i jego forma powinny być starannie dobrane. Żeby ustalić, czy w ogóle trzeba wyregulować odczyn gleby, musimy znać jej pH, a do wyznaczenia dawki wapnowania tzw. kwasowość hydrolityczną gleby. Badanie to warto zlecić Okręgowej Stacji Chemiczno-Rolniczej (OSChR). Wystarczy dostarczyć tam próbkę zbiorczą gleby, pobraną z warstwy ornej z kilku miejsc na polu. Kluczowe jest również określenie kategorii agronomicznej gleby. Na glebie lekkiej, piaszczystej zastosujemy formy węglanowe wapna (np. kreda), a na ciężkiej, zbitej i gliniastej – formę wapna tlenkową, która pozwoli na szybszą korektę pH.

Kolejnym poważnym błędem jest złe zgranie zabiegów w czasie – stosowanie wapna w bliskim odstępie z obornikiem lub nawozami amonowymi. Prowadzi to do gwałtownej reakcji chemicznej i ogromnych strat azotu, który ulatnia się do atmosfery w postaci gazowego amoniaku.

Wapnowanie to nie tylko dobór odpowiedniego nawozu wapniowego

Podsumowując – dobrą strategię zaczynamy od badania gleby, które pozwoli dobrać nam odpowiedni nawóz wapniowy. Równie ważne jest jednak precyzyjne ustalenie dawki oraz właściwe zgranie zabiegu z pozostałymi pracami polowymi. Pamiętając, że wapnowanie to maraton, a systematyczność w utrzymaniu pH to jedyna droga do pełnego wykorzystania potencjału gleby.

dr hab. Irmina Ćwieląg-Piasecka, prof. uczelni na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu

prof. dr hab. Irmina Ćwieląg-Piasecka

Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Tylko na Osadkowski.pl