Aby w pełni i bezpiecznie korzystać z portalu Osadkowski.pl, zaktualizuj swoją przeglądarkę
Twoja wersja przeglądarki może niepoprawnie wyświetlać treści portalu Osadkowski.pl i nie daje gwarancji bezpieczeństwa.
Pobierz najnowszą wersję przeglądarki: Google ChromeFirefoxMicrosoft EdgeOpera
Jeśli używasz Safari na urządzeniach Mac, iPhone lub iPad, zaktualizuj system operacyjny swojego urządzenia. Zobacz instrukcję
Aby w pełni i bezpiecznie korzystać z portalu Osadkowski.pl, zaktualizuj swój system
Twoja wersja systemu może niepoprawnie wyświetlać treść strony Osadkowski.pl i nie daje gwarancji bezpieczeństwa.
Zaaktualizuj swój system. Zobacz instrukcję
Przejdź do treści
Internetowy sklep rolniczy - Osadkowski.pl Sklep dla rolnikaInternetowy sklep rolniczy - Osadkowski.pl Sklep dla rolnika

Pokaż ceny

brutto
netto
Aktywuj odroczoną płatność
Cennik: podstawowy
Moje konto
Znajdź produkt lub kategorię

Pokaż ceny

brutto
netto
Przejdź do koszyka

Herbicydy jesienne w zbożach, czyli efektywna ochrona zbóż ozimych przed chwastami

Małgorzata Hereda

Jesienią chwasty mogą wyglądać niepozornie, ale już wtedy wykorzystują wodę i składniki pokarmowe dostępne dla rośliny uprawnej. Część gatunków bardzo dobrze zimuje, dlatego pozostawienie ich do wiosny oznacza często konieczność zwalczania większych i bardziej rozwiniętych roślin. Wczesny zabieg pozwala wykorzystać wysoką wrażliwość młodych chwastów oraz substancje działające już podczas kiełkowania i wschodów.

Jakie chwasty w zbożach pojawiają się jesienią?

Ilość i gatunki chwastów na polu zależą od wielu czynników. Jednym z nich jest oczywiście lokalizacja, ponieważ tak, jak rośliny uprawne, również i chwasty mają swoje preferencje co do odczynu gleby, jej rodzaju i zasobności w poszczególne składniki odżywcze. Oprócz tego znaczenie ma stosowany płodozmian, bo również samosiewy, zebranej wcześniej z danego pola rośliny stanowią konkurencję dla zbóż.

W zbożach ozimych jesienią najczęściej występują:

  • miotła zbożowa
  • chaber bławatek
  • przytulia czepna
  • tasznik pospolity
  • rumian polny
  • fiołek polny
  • mak polny
  • gorczyca polna
  • tobołki polne
  • samosiewy rzepaku
  • wyczyniec polny

Szczególnej uwagi wymagają chwasty jednoliścienne. Zaleceń dotyczących miotły zbożowej nie należy automatycznie stosować w przypadku wyczyńca polnego, stokłos czy życicy. Prawidłowe rozpoznanie gatunku chwastów jest pierwszym krokiem do wyboru skutecznej technologii.

Jesienne chwasty — dlaczego są groźne?

Chwasty od początku rozwoju konkurują ze zbożami o światło, wodę, składniki pokarmowe oraz przestrzeń. Jeżeli na polu regularnie pojawiają się gatunki uciążliwe, ich ograniczanie warto rozpocząć jeszcze jesienią, łącząc odpowiednio dobraną ochronę herbicydową z właściwą agrotechniką.

Nie warto czekać z zabiegiem tylko po to, aby chwasty były większe i łatwiejsze do rozpoznania. Celem powinno być znalezienie odpowiednio wczesnego terminu, w którym wybrany herbicyd może zostać zastosowany zgodnie z etykietą, warunki sprzyjają jego działaniu, a zabieg pozostaje bezpieczny dla zboża.

Miotła zbożowa — jednoliścienny problem w zbożach ozimych

Spośród chwastów jednoliściennych, jednym z najważniejszych jest miotła zbożowa. Intensywnie konkuruje ze zbożami ozimymi, a w wielu regionach gatunek ten wykształcił populacje odporne na powszechnie stosowane herbicydy z grupy sulfonylomoczników.

Chwasty dwuliścienne w zbożach

Chaber bławatek, fiołek polny, przytulia, przetaczniki czy mak mogą rozwijać się już jesienią. W zależności od gatunku i nasilenia występowania ograniczają przestrzeń dla zboża, konkurują o wodę i składniki pokarmowe oraz utrudniają prowadzenie plantacji w późniejszych fazach.

Wyczyniec polny - czym jest, skąd się wziął na polu i jak go zwalczać?

Zanim zaczniesz odchwaszczanie

Zabieg herbicydowy powinien być poprzedzony oceną sytuacji na konkretnym polu. Znaczenie ma nie tylko występujący gatunek chwastu, ale również wcześniejsze zabiegi, następstwo roślin, przebieg pogody oraz możliwość występowania odporności.

Przed wyborem technologii warto sprawdzić cztery rzeczy: gatunki chwastów, fazę rozwojową zboża i chwastów, warunki na polu oraz historię stanowiska.

  1. Rozpoznaj chwasty. Na jednym polu głównym problemem może być miotła zbożowa, na innym chaber, fiołek lub samosiewy rzepaku. Program powinien odpowiadać na rzeczywiste zachwaszczenie, a nie być gotową mieszaniną stosowaną niezależnie od sytuacji. Przy zabiegach przedwschodowych dobór rozwiązania opieramy przede wszystkim na znajomości zachwaszczenia pola z poprzednich sezonów.

  2. Sprawdź fazę zboża i chwastów. Samo liczenie liści rośliny uprawnej to za mało. Herbicyd może nadal mieścić się w terminie stosowania dla zboża, podczas gdy chwast będzie już zbyt rozwinięty, aby uzyskać oczekiwaną skuteczność.

  3. Oceń warunki na polu. Znaczenie mają wilgotność powierzchniowej warstwy gleby, szczególnie przy herbicydach działających doglebowo, obecność grud i resztek pożniwnych, kondycja roślin oraz prognoza pogody - wiatr, opady, przymrozki i wahania temperatur.

  4. Wróć do historii pola. Jakie substancje czynne i mechanizmy działania były stosowane w poprzednich latach? Które chwasty przetrwały zabieg? Czy problem powtarza się w tych samych miejscach? Te informacje pozwalają lepiej dobrać technologię i ograniczyć ryzyko dalszego narastania odporności. Powtarzające się problemy ze skutecznością mogą wskazywać na odporność, ale trzeba też wykluczyć inne przyczyny, takie jak niewłaściwy dobór środka, zbyt zaawansowana faza chwastów, niekorzystne warunki lub błędy wykonania zabiegu.

Kiedy zwalczać jesienne chwasty?

Chwasty w zbożach najlepiej ograniczać w możliwie wczesnych fazach rozwojowych. Młode siewki są zazwyczaj bardziej podatne na działanie herbicydów niż rośliny bardziej zaawansowane w rozwoju.

Przy wyborze terminu zabiegu trzeba jednocześnie obserwować zboże i chwasty. Niestety, nie istnieje również jedna minimalna temperatura odpowiednia dla stosowania wszystkich herbicydów jesiennych. Wymagania temperaturowe oraz warunki stosowania należy każdorazowo sprawdzić w etykiecie konkretnego środka. Ważny jest również przebieg temperatur przed zabiegiem i po nim, w tym ryzyko przymrozków.

Znaczenie ma także wilgotność gleby. Przy substancjach działających doglebowo przesuszona powierzchnia może ograniczać efekt zabiegu. Z drugiej strony nadmiernie mokra gleba oraz rośliny znajdujące się w słabej kondycji również nie tworzą optymalnych warunków do aplikacji.

Działanie doglebowe herbicydów - liczy się również przygotowanie pola

W jesiennych technologiach duże znaczenie ma działanie herbicydów przez glebę. Substancja powinna znaleźć się w strefie, w której kiełkują i wschodzą chwasty. Dlatego skuteczność zabiegu zależy nie tylko od wyboru środka, ale również od przygotowania powierzchni pola.

Duże grudy utrudniają równomierne rozmieszczenie herbicydu na powierzchni pola, natomiast nagromadzone resztki pożniwne mogą przechwytywać część cieczy roboczej i ograniczać dotarcie substancji do gleby. Szczególnie istotna jest również odpowiednia wilgotność warstwy, w której kiełkują chwasty.

Herbicydy jesienne - jak zbudować program odchwaszczania zbóż?

Dobór programu powinien wynikać przede wszystkim z gatunków chwastów, ich nasilenia i fazy rozwojowej. Ważne jest również uwzględnienie herbicydów o różnych mechanizmach działania, skutecznych wobec chwastów będących celem zabiegu.

W związku z wycofywaniem flufenacetu warto ponownie ocenić cały program odchwaszczania. Dobór rozwiązania powinien uwzględniać spektrum zwalczanych chwastów, termin zabiegu, warunki działania i ryzyko odporności. Uzupełniające się substancje mogą pomóc zbudować skuteczny program.

Prosulfokarb i diflufenikan jako baza programu

Jedną z możliwości omawianych w Poradniku Osadkowski jest połączenie prosulfokarbu z diflufenikanem. Prosulfokarb zawarty m.in. w Boxer 800 EC odpowiada za zwalczanie miotły zbożowej oraz części chwastów dwuliściennych. Jego działanie jest szczególnie ważne podczas kiełkowania i wschodów chwastów, dlatego kluczowy jest odpowiednio wczesny termin zabiegu.

Diflufenikan, zawarty m.in. w Behemot 500 SC, wykorzystuje odmienny mechanizm działania. Blokuje biosyntezę karotenoidów, a jednym z charakterystycznych objawów jego działania może być bielenie młodych tkanek wrażliwych chwastów. Połączenie obu substancji pozwala objąć ochroną miotłę zbożową oraz ważne gatunki dwuliścienne.

Po wyborze bazy programu trzeba sprawdzić, czy jej spektrum odpowiada gatunkom występującym na konkretnym polu.

Kiedy uzupełnić program o pendimetalinę?

Przy większej presji chwastów jedną z możliwości rozszerzenia programu jest pendimetalina. Substancja wykorzystuje kolejny mechanizm działania i najlepiej oddziałuje na chwasty podczas kiełkowania i wschodów. Może rozszerzyć spektrum zwalczania zarówno chwastów jedno-, jak i dwuliściennych.

Nie oznacza to jednak, że pendimetalinę należy automatycznie dodawać do każdego zabiegu. Najpierw określamy gatunek, który chcemy objąć dodatkową ochroną, a następnie dobieramy odpowiedni preparat, dawkę i termin zgodnie z jego etykietą.

Samosiewy rzepaku - sprawdź historię pola

Samosiewy rzepaku mogą pojawiać się w zbożu w kilku falach wschodów. W programie można uwzględnić odpowiednio zarejestrowany herbicyd z grupy sulfonylomoczników, ale wcześniej warto sprawdzić, jaki rzepak był uprawiany na tym stanowisku.

W przypadku samosiewów odmian odpornych na inhibitory ALS nie należy opierać ochrony właśnie na tym mechanizmie. Konieczny jest wówczas wybór rozwiązania działającego w inny sposób. To kolejny argument za analizą historii pola przed podjęciem decyzji o zabiegu.

Co zamiast flufenacetu w jesiennym odchwaszczaniu zbóż?

Flufenacet przez lata stanowił jeden z ważnych elementów jesiennych technologii zwalczania miotły zbożowej. Obecnie jest jednak wycofywany z użycia.

W Polsce istniejące zapasy środków zawierających flufenacet  mogły być sprzedawane i dystrybuowane do 10 października 2026 r., natomiast ostateczny termin ich stosowania, przechowywania i unieszkodliwiania przypada na 10 grudnia 2026 r. Oznacza to konieczność przejścia na technologie budowane bez tej substancji.

Jednym z kierunków pozostaje program oparty na prosulfokarbie i diflufenikanie, uzupełniany - w zależności od zachwaszczenia - innym mechanizmem działania.

Eledura - trzy mechanizmy działania

Jednym z nowych rozwiązań jest Eledura, zawierająca prosulfokarb, diflufenikan oraz halauksyfen metylu - Arylex active. Oznacza to połączenie trzech różnych mechanizmów działania. Arylex należy do syntetycznych auksyn i zakłóca procesy wzrostu wrażliwych chwastów dwuliściennych.

Środek jest przeznaczony do jesiennego stosowania po wschodach zbóż. Etykieta dla pszenicy ozimej, jęczmienia ozimego, żyta i pszenżyta ozimego przewiduje aplikację w fazie BBCH 10-14 w dawce 3 l/ha. W spektrum chwastów wrażliwych znajdują się m.in. miotła zbożowa, chaber bławatek, fiołek polny, gwiazdnica, mak, przetacznik perski i przytulia czepna.

Mateno PRO SET - trzy różne substancje czynne

Kolejnym rozwiązaniem do jesiennego odchwaszczania zbóż ozimych jest Mateno PRO SET. Technologia łączy aklonifen, diflufenikan oraz prosulfokarb, czyli substancje o różnych mechanizmach działania. Rozwiązanie jest ukierunkowane przede wszystkim na miotłę zbożową oraz trudne chwasty dwuliścienne i może stanowić element strategii antyodpornościowej.

Sam herbicyd nie wystarczy - zadbaj o jakość aplikacji

Jeżeli powierzchnia pola jest mocno przesuszona, grudowata lub pokryta dużą ilością resztek pożniwnych, sam dobór właściwego herbicydu może nie wystarczyć. Problemem staje się wtedy równomierne dotarcie cieczy roboczej do powierzchni, na której substancje mają działać. Na suchej glebie ciecz może zostać naniesiona równomiernie, a działanie nadal będzie ograniczone przez niedostateczną wilgotność. 

Inex-A - wsparcie pokrycia powierzchni

W technologii można uwzględnić adiuwant Inex-A, którego zadaniem jest poprawa zwilżenia i pokrycia opryskiwanej powierzchni. Nie zastąpi on jednak prawidłowo przygotowanego stanowiska ani odpowiedniej wilgotności gleby - może jedynie wspierać jakość aplikacji.

Woda ma znaczenie dla zabiegu

Przygotowanie cieczy roboczej warto rozpocząć od oceny wody. Znaczenie mają jej czystość, twardość, temperatura oraz pH. Nie należy automatycznie zakwaszać każdej wody - wymagania zależą od stosowanych produktów, a szczególnej uwagi wymagają mieszaniny zawierające sulfonylomoczniki.

Trzeba pamiętać również o tym, że po dodaniu środków ochrony roślin pH gotowej cieczy może się zmienić. Bardzo zimna woda może natomiast utrudniać rozpuszczanie części preparatów, zwłaszcza formulacji granulowanych.

Dobierz rozpylacz do miejsca działania herbicydu

Ostatnim elementem jest właściwa aplikacja. Ciecz robocza musi dotrzeć dokładnie tam, gdzie zastosowane substancje powinny działać - do powierzchni gleby lub na młode chwasty. Dlatego parametry oprysku i rozpylacze należy dobierać do technologii, warunków i charakteru stosowanych herbicydów.

Herbicydy jesienne w zbożach - najpierw pole, później produkt

Skutecznego odchwaszczania nie warto zaczynać od pytania „jaki herbicyd zastosować?”. Najpierw trzeba ustalić, jakie chwasty występują na polu, w jakiej są fazie, jakie warunki panują na stanowisku i jakie technologie stosowano wcześniej. Dopiero na tej podstawie można dobrać substancje, termin oraz parametry aplikacji.

Im wcześniej rozpoznany zostanie problem, tym większe są możliwości działania. Małe chwasty nie oznaczają bowiem małego zagrożenia - właśnie we wczesnych fazach ich rozwoju najczęściej możemy najskuteczniej ograniczyć konkurencję dla zbóż.

Małgorzata Hereda - reakcja Osadkowski.pl

Małgorzata Hereda

Dział Doradztwa i Rozwoju

Tylko na Osadkowski.pl