Globalne sygnały i ich wpływ na polski rynek zbóż - lutowy raport USDA
Sylwester Kowalczyk
Na początku lutego 2026 r. Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) opublikował najnowszy miesięczny raport WASDE — kluczowe źródło informacji o bilansie podaży i popytu na zboża w USA i na świecie. Choć wiele z jego prognoz było zgodnych z oczekiwaniami rynkowymi, kilka istotnych zmian może mieć wpływ na krótkoterminowe trendy cenowe oraz handel międzynarodowy.
Najważniejsze ustalenia raportu USDA
Kukurydza: większy eksport, mniejsze zapasy
USDA podniosło prognozę eksportu kukurydzy w sezonie 2025/26 do około 83,8 mln ton, co jest korektą wzwyż względem styczniowych danych. Jednocześnie zapasy końcowe w USA zostały obniżone do poziomu około 54,0 mln ton. Taki ruch wskazuje, że popyt zagraniczny, szczególnie z regionów Afryki i Azji, może być wyższy, niż wcześniej szacowano, choć nadal pozostaje relatywnie umiarkowany.
Pszenica: stabilne prognozy, ale większe zapasy
Dla pszenicy bilans bilansowy został niemal bez zmian, jednak USDA zwiększyło zapasy końcowe w USA do 25,3 mln ton. Jest to poziom wyższy niż poprzednia prognoza i jeden z najwyższych od kilku sezonów. Wyższe zapasy sugerują umiarkowaną presję podażową, szczególnie w sytuacji, gdy konsumpcja wewnętrzna spowalnia.
Soja: brak zmian w fundamentach
W przypadku soi w raporcie nie wprowadzono istotnych zmian w prognozach podaży i popytu. Sezonowe prognozy USDA przewidują równie silne zapasy i stałą strukturę eksportową.
„Neutralny” rynek, czyli bez przełomu cenowego
Podsumowując dane raportu USDA, jego ogólny ton był opisywany przez analityków, jako neutralny. Ceny kontraktów na kukurydzę i pszenicę na giełdach zareagowały mieszanie — kukurydza pozostawała na podobnych poziomach, pszenica oraz soja notowały niewielkie wahania.
Istotnym elementem raportu było również zauważenie możliwych dodatkowych zakupów soi przez Chiny, które, jeżeli dojdą do skutku, mogłyby przestawić globalne przepływy handlowe i częściowo zrekompensować słabszy popyt z innych regionów.
Globalna perspektywa a sytuacja w Europie
Na świecie utrzymują się wysokie zapasy i stosunkowo dobra podaż surowca, co z jednej strony daje bezpieczeństwo dostaw, ale z drugiej — osłabia presję na wzrost cen płodów rolnych. Dla producentów w Europie, w tym w Polsce, oznacza to potencjalną konkurencję ze strony dużych eksporterów, szczególnie z USA, Kanady, Argentyny czy Brazylii.
Analiza cen kontraktów na europejskich rynkach pokazuje, że w pierwszej połowie lutego 2026 r. notowania pszenicy i kukurydzy na MATIF utrzymywały się stabilnie lub lekko spadały, co jest zgodne z obrazem nadpodaży surowca.
Perspektywa polskiego rynku zbożowego
Dla Polski – kraju o dużym udziale produkcji zbóż w strukturze rolnictwa — raport USDA niesie kilka istotnych przesłań:
Ciśnienie konkurencyjne ze strony globalnej podaży
Wysokie światowe zapasy pszenicy i kukurydzy oraz stabilne prognozy USDA mogą utrzymywać presję cenową i ograniczać potencjał wzrostowy cen ziarna eksportowanego z Polski. To szczególnie ważne w kontekście rosnącej konkurencji w handlu zbożami (np. między UE a krajami Ameryki Południowej).Znaczenie eksportu jako czynnika cenotwórczego
Podniesienie prognozy eksportu kukurydzy pokazuje, jak ważny jest dostęp do rynków zagranicznych. Dla polskich eksporterów możliwe dalsze otwarcia w regionach Afryki czy Azji mogą częściowo kompensować presję cenową wynikającą z globalnej nadpodaży.Rola popytu wewnętrznego i popytu paszowego
Na rynku krajowym utrzymuje się stabilny popyt na zboża paszowe, wspierany produkcją zwierzęcą. Jednak polska produkcja żywca i paszy drobiowej, na którą wpływ ma m.in. kondycja stada, jest coraz bardziej narażona na ryzyka biologiczne.
Podsumowanie: ptasia grypa jako rosnące ryzyko
Na zakończenie warto zwrócić uwagę na coraz większą liczbę ognisk ptasiej grypy w Polsce i w całej Europie. Choroba ta nie tylko stanowi poważne zagrożenie dla produkcji drobiarskiej, ale ma również pośredni wpływ na rynek zbóż — ogranicza bowiem popyt na pasze, zwłaszcza kukurydzę i mieszanki zbożowe, co z kolei może dodatkowo obniżać ceny na rynku krajowym.
Rolnicy i eksporterzy muszą śledzić rozwój sytuacji epidemiologicznej, ponieważ każde kolejne ognisko może oznaczać ograniczenia w popycie i trudności w sprzedaży ziarna na rynku wewnętrznym i zagranicznym.

Sylwester Kowalczyk
Dział Skupu