Raport USDA | wrzesień 2026
Mniej kukurydzy, więcej pytań o ceny zbóż - USDA we wrześniu
Sylwester Kowalczyk
Wrześniowy raport USDA przyniósł przede wszystkim korektę prognoz amerykańskiej produkcji kukurydzy. USDA obniżyło oczekiwany plon i wielkość zbiorów, a w ślad za tym zmniejszyło również prognozę zapasów końcowych.
W przypadku soi zmiany były niewielkie, natomiast rynek pszenicy nie otrzymał silnego impulsu, który mógłby zdecydowanie zmienić jego kierunek.
Czy zmiana amerykańskiego bilansu przełoży się na ceny w Europie?
Dla europejskiego i polskiego rynku najważniejsze pytanie brzmi jednak nie tyle, czy amerykańska kukurydza będzie tańsza lub droższa, ale czy zmiana amerykańskiego bilansu będzie wystarczająco duża, aby ograniczyć globalną podaż i przełożyć się na ceny w Europie. Na razie odpowiedź nie jest jednoznaczna.
Kukurydza – USDA obniża prognozę plonów
Najważniejszą informacją wrześniowego raportu jest obniżenie prognozowanego plonu kukurydzy w USA. USDA obniżyło prognozę z około 11,35 t/ha do 11,21 t/ha. Jednocześnie zmniejszono prognozę amerykańskiej produkcji z około 406,7 mln ton do 401,3 mln ton.
Oznacza to korektę zbiorów o około 5,4 mln ton. Z punktu widzenia rynku jest to istotna zmiana, ale nie należy jej interpretować jako zapowiedzi niedoboru kukurydzy. Produkcja w USA nadal pozostaje bardzo wysoka.
Warto również pamiętać, że prognoza plonu nie jest jeszcze wynikiem zakończonych zbiorów. Wraz z postępem prac polowych rynek będzie otrzymywał coraz więcej informacji o rzeczywistych plonach.
To właśnie dane z gospodarstw będą w kolejnych tygodniach jednym z najważniejszych czynników wpływających na ceny.
Niższa produkcja oznacza mniejsze zapasy
Korekta produkcji znalazła odzwierciedlenie w prognozie zapasów końcowych kukurydzy w USA. USDA szacuje je obecnie na około 39,9 mln ton, wobec około 42,1 mln ton prognozowanych wcześniej. Oznacza to zmniejszenie zapasów o około 2,2 mln ton. Z punktu widzenia rynku jest to informacja korzystna dla cen.
Im mniejszy zapas pozostaje po zakończeniu sezonu, tym mniejszy jest margines bezpieczeństwa w przypadku wzrostu popytu lub kolejnego pogorszenia perspektyw produkcji. Jednocześnie nie można analizować zapasów w oderwaniu od strony popytowej.
Popyt częściowo łagodzi wpływ niższej produkcji
USDA obniżyło również prognozę wykorzystania kukurydzy na pasze i pozostałe cele. Oznacza to, że część efektu mniejszej produkcji została zneutralizowana przez oczekiwane niższe zużycie.
Jest to ważny element wrześniowego raportu. Sam fakt obniżenia zbiorów nie wystarcza bowiem do wywołania trwałego wzrostu cen. Rynek musi zobaczyć jednocześnie spadek podaży i utrzymanie odpowiednio silnego popytu. Na ten moment amerykański bilans kukurydzy stał się nieco ciaśniejszy, ale nadal nie można mówić o sytuacji deficytowej.
Czy kukurydza ma potencjał do wzrostów?
Wrześniowy raport można ocenić jako umiarkowanie korzystny dla rynku kukurydzy. Niższa produkcja i mniejsze zapasy ograniczają presję podażową. Z drugiej strony produkcja w USA nadal znajduje się na bardzo wysokim poziomie, a globalny rynek jest dobrze zaopatrzony. Dlatego pojedynczy raport nie powinien być traktowany jako sygnał początku trwałej hossy.
Do zmiany nastawienia rynku potrzebne byłyby kolejne informacje potwierdzające ograniczenie podaży lub wzrost popytu. W kolejnych tygodniach szczególnie istotne będą:
- rzeczywiste wyniki zbiorów w USA
- tempo eksportu amerykańskiej kukurydzy
- popyt sektora paszowego
- produkcja etanolu
- perspektywy zbiorów w Ameryce Południowej
- wielkość eksportu z Ukrainy
- kurs dolara
Soja – bardzo wysoka produkcja pozostaje faktem
W przypadku soi sytuacja wygląda inaczej niż na rynku kukurydzy. USDA podniosło prognozę amerykańskiej produkcji soi do około 123,4 mln ton, wobec około 122,9 mln ton prognozowanych w sierpniu. Podniesiono również prognozowany plon – z około 3,55 t/ha do 3,56 t/ha.
Oznacza to utrzymanie bardzo wysokiego potencjału produkcyjnego. Jednocześnie USDA zwiększyło prognozę eksportu soi, co pokazuje, że popyt pozostaje ważnym elementem amerykańskiego bilansu. W efekcie wrześniowe dane nie dają jednoznacznego sygnału wzrostowego.
Soja – o cenach zdecyduje popyt
W przypadku soi szczególnie ważna będzie relacja pomiędzy bardzo wysoką produkcją a popytem. Jeżeli eksport i krajowe przetwórstwo będą rosły, dodatkowa podaż może zostać w dużej części zagospodarowana.
Jeżeli jednak popyt okaże się słabszy od oczekiwań, wysoka produkcja szybko przełoży się na wzrost zapasów. Dlatego rynek soi będzie w najbliższych miesiącach koncentrował się nie tylko na zbiorach w USA, ale również na imporcie największych odbiorców oraz perspektywach produkcji w Ameryce Południowej.
Pszenica – raport nie przynosi przełomu
Na rynku pszenicy wrześniowy raport USDA nie przyniósł równie mocnego impulsu jak w przypadku kukurydzy. Globalny rynek nadal pozostaje dobrze zaopatrzony, a poziom światowych zapasów ogranicza możliwość trwałego wybicia cen w górę.
Nie oznacza to jednak braku czynników ryzyka. Rynek pszenicy pozostaje bardzo wrażliwy na informacje dotyczące produkcji a szczególnie eksportu z Rosji, Ukrainy oraz Unii Europejskiej. Ogromne znaczenie ma również sytuacja w rejonie Morza Czarnego. Każde ograniczenie dostępności eksportowej z tego regionu może szybko zmienić nastawienie uczestników rynku.
Wysoka globalna podaż nadal ogranicza wzrosty
Najważniejszym wspólnym mianownikiem wrześniowego raportu USDA pozostaje wysoka globalna podaż zbóż i soi.
Nawet wyraźniejsza korekta amerykańskiej produkcji kukurydzy nie oznacza jeszcze, że na światowym rynku zaczyna brakować ziarna. To właśnie dlatego reakcja cenowa może być ograniczona. Aby rozpoczął się trwalszy ruch wzrostowy, rynek potrzebuje kolejnych argumentów – przede wszystkim po stronie popytu lub następnych ograniczeń podaży.
Co oznacza raport USDA dla rynku europejskiego?
Dla europejskiego rynku zbóż wrześniowy raport jest przede wszystkim sygnałem, że amerykańska podaż kukurydzy będzie nieco niższa od wcześniej zakładanej.
Może to ograniczać presję na światowym rynku, szczególnie jeśli eksport z USA pozostanie mocny. Nie należy jednak oczekiwać automatycznego przełożenia tych danych na ceny na Matif.
Europejski rynek ma własny bilans, a ceny kształtowane są również przez:
- poziom unijnej produkcji
- eksport z UE
- import
- kurs euro względem dolara
- dostępność ukraińskiego ziarna
- koszty transportu
- sytuację na rynku Morza Czarnego
W przypadku pszenicy wpływ tych czynników może być nawet większy niż same dane z USA.
Polska – krajowy bilans pozostaje kluczowy
Dla polskiego rolnika najważniejsze pozostaje pytanie, jak raport USDA wpłynie na ceny skupu. Nie należy oczekiwać prostego mechanizmu: niższa produkcja w USA = wyższa cena w Polsce. Polski rynek reaguje na światowe informacje poprzez giełdy europejskie, kurs walutowy i sytuację podażowo-popytową w kraju.
Duże znaczenie będzie miało tempo sprzedaży ziarna przez gospodarstwa, zapotrzebowanie krajowych przetwórców oraz możliwości eksportowe (warto tutaj wspomnieć o kosztach logistyki). W przypadku kukurydzy istotna będzie również konkurencja ze strony importu z Ukrainy.
Dlatego w najbliższych tygodniach warto obserwować nie tylko sam raport USDA, ale przede wszystkim Matif, EUR/PLN oraz krajowe ceny płodów rolnych.
Żniwa pokażą, ile ziarna rzeczywiście trafi na rynek
Wrześniowy raport powstał w oparciu o prognozy. Tymczasem rynek coraz bardziej potrzebuje danych rzeczywistych. W przypadku kukurydzy szczególnie ważne będzie tempo zbiorów i uzyskiwane plony. Jeżeli rzeczywiste wyniki okażą się słabsze od obecnych prognoz USDA, rynek może otrzymać kolejny argument za wzrostem cen.
W przypadku, gdy zbiory potwierdzą wysokie oczekiwania, presja podażowa może ponownie się zwiększyć. To samo dotyczy rynku europejskiego – wraz z napływem kolejnych danych z gospodarstw znaczenie prognoz będzie stopniowo maleć, a rosnąć będzie znaczenie rzeczywistego bilansu.
Na co zwrócić uwagę w kolejnych tygodniach?
Po publikacji wrześniowego WASDE szczególnie istotne będą:
Rzeczywiste plony kukurydzy w USA
To obecnie jeden z najważniejszych czynników mogących zmienić amerykański bilans.Eksport kukurydzy i soi z USA
Silny eksport może szybko ograniczać zapasy i wspierać ceny.Produkcja w Ameryce Południowej
Perspektywy zbiorów w Brazylii i Argentynie będą miały coraz większe znaczenie dla globalnej podaży.Sytuacja na Morzu Czarnym
Dla rynku pszenicy w Europie pozostaje to jeden z kluczowych czynników ryzyka.Kurs EUR/USD i EUR/PLN
Zmiany walutowe mogą znacząco wpływać na przełożenie światowych cen na rynek europejski i polski.Tempo sprzedaży ziarna w Polsce
Duża koncentracja podaży w krótkim czasie może ograniczać wzrosty cen, nawet przy korzystnym otoczeniu zewnętrznym.
Podsumowanie
Wrześniowy raport USDA przynosi najwięcej zmian na rynku kukurydzy. Prognozowany plon w USA spadł do około 11,21 t/ha, a produkcja została obniżona do około 401,3 mln ton. W konsekwencji prognozowane zapasy końcowe zmniejszono do około 39,9 mln ton.
Jest to informacja wspierająca ceny, ale nie wystarczająca, aby mówić o początku nowej hossy. Rynek soi pozostaje dobrze zaopatrzony, z prognozowaną produkcją w USA na poziomie około 123,4 mln ton. W przypadku pszenicy kluczowym problemem nadal pozostaje wysoka globalna podaż oraz silna konkurencja eksportowa.
Dla polskiego rolnika najważniejszy wniosek jest więc następujący: Wrześniowy raport USDA ogranicza presję podażową na rynku kukurydzy, ale nie zmienia jeszcze fundamentalnego obrazu światowego rynku zbóż. W kolejnych tygodniach większe znaczenie od samej publikacji USDA będą miały rzeczywiste wyniki zbiorów, tempo eksportu oraz relacja podaży do popytu.
Warto więc obserwować rynek nie tylko przez pryzmat jednego raportu, ale całego bilansu – produkcji, zapasów, eksportu i konsumpcji. To właśnie ich wzajemna relacja będzie decydować o kierunku cen zbóż w kolejnych miesiącach.
Artykuł powstał na podstawie bieżącej analizy następujących źródeł danych:
- USDA
- World Agricultural Supply and Demand Estimates (WASDE)

Sylwester Kowalczyk
Dział Skupu





