agroPORADY
Ocena przezimowania rzepaku i zbóż oraz jak zrobić test regeneracyjny
Małgorzata Hereda
Najdroższe błędy po zimie to skasować plantację, która żyje albo zostawić taką, która wygląda dobrze, ale rośliny są martwe i nie mają szansy na regenerację. W artykule znajdziesz ocenę przezimowania rzepaku i zbóż oraz instrukcję, jak zrobić test regeneracyjny krok po kroku. Zobaczysz też, co najczęściej powoduje błędną ocenę przezimowania.
Kiedy wykonać ocenę przezimowania ozimin?
Dlaczego ocena przezimowania wykonana zbyt wcześnie, częściej wprowadza w błąd, niż pomaga? Roślina musi mieć odpowiednie warunki, żeby pokazać, czy potrafi się zregenerować. Ocena na polu ma sens dopiero wtedy, kiedy ustąpią silne mrozy i ruszy wegetacja, czyli wtedy, gdy gleba ma dodatnią temperaturę, a roślina ma szansę na aktywne odbudowanie tkanek.
Warunki potrzebne do ruszenia wegetacji możemy zasymulować, przeprowadzając tzw. test regeneracyjny. W ten sposób możemy przyspieszyć ocenę plantacji. Po drugie nie oceniamy „na oko”, po kolorze liści. Interesuje nas jedno — czy tkanki odpowiedzialne za regenerację i rozwój rośliny żyją.
Uwaga na pokrywę śnieżną i lód. Roślina może być żywa, ale odcięta od tlenu. To tzw. stres beztlenowy, którego skutki często wychodzą dopiero później, po ociepleniu. Taka sytuacja jest groźna dla roślin wtedy, kiedy wegetacja już ruszyła i rośliny aktywnie rosną.
Najczęstsze błędy, które kosztują
Ocena przezimowania to moment, w którym bardzo łatwo o pochopne wnioski. Większość błędów nie wynika z braku wiedzy, ale z pośpiechu i presji podjęcia decyzji. Pierwsze spojrzenie na plantację po mrozie często bywa mylące.
Kolor liści — w rzepaku liście mogą być całkowicie zaschnięte, a stożek wzrostu jest żywy. Albo odwrotnie. Liście wyglądają dobrze, a w środku stożek wzrostu jest martwy i gnijący.
Wyrywanie/łamanie roślin na mrozie — jeśli łamiesz i wyrywasz rośliny, kiedy jest mróz, możesz uszkodzić tkanki mechanicznie i zafałszować wynik. Osłabiona roślina to nie jest automatycznie roślina do likwidacji. Najpierw sprawdźmy skalę problemu i potencjał regeneracyjny roślin, a dopiero potem podejmujmy decyzję technologiczną.
Osłabiona plantacja to nie zawsze plantacja do likwidacji — jedna próba z brzegu pola mówi nam tylko o brzegu pola. Plantacja często jest mozaiką, a próba powinna być reprezentatywna. W tym przypadku roślina żyje, ale koszt regeneracji i ryzyko utraty plonu może być nieakceptowalne.
Jedna próba z jednego miejsca — jedna próbka z brzegu pola mówi Ci tylko o brzegu pola. Próba powinna być reprezentatywna.
Mylenie „żywa roślina” z „opłacalna plantacja” — roślina żyje, ale koszt regeneracji i ryzyko utraty plonu może być nieakceptowalny.
Jak pobrać próbę z pola?
Jedna roślina zebrana z plantacji nie daje właściwej oceny sytuacji. Dlatego ważne jest, aby pobrać kilka roślin z całego pola. Najlepiej zrobić to, jeśli mamy w miarę równe pole: przejść zygzakiem przez pole i zebrać 5–10 roślin. Gdy mamy skłony albo zaniżenia terenu, warto pobrać rośliny z charakterystycznych miejsc, aby mieć pełen obraz sytuacji.
Rośliny wykopujemy delikatnie — ważne, aby system korzeniowy nie był uszkodzony. Oczyszczamy bryłę korzeniową i przygotowujemy roślinę. W pierwszej kolejności odrywamy stare, zgniłe liście — do testu nie są potrzebne, tylko przeszkadzają. Zostawiamy samą rozetę. Jeśli pole jest nierówne, warto oznaczyć rośliny według miejsca pobrania (np. górka, zaniżenie, podmokły fragment).
Na polu można też wykonać wstępną ocenę:
- przecinamy roślinę w poprzek (tak, aby przeciąć także korzeń)
- na pierwszy rzut oka weryfikujemy, czy roślina utrzymała się po zimie
- patrzymy na stożek wzrostu (jeśli jest uwodniony, jasnozielony, to jest nadzieja, że roślina będzie dalej funkcjonowała)
- następnie oglądamy przekrój korzenia (sprawdzamy, czy uszkodzenia nie ograniczą transportu składników w górę rośliny)
Nie oceniajmy pola po pierwszym wrażeniu. Możemy widzieć sporo pogniłych liści, co jest mylące. Najważniejszy jest stożek wzrostu. Jeśli jest zdrowy, daje szansę na przetrwanie. Dlatego warto wejść w pole, wykopać kilka roślin i zabrać je do testu przezimowania.
Test regeneracyjny — co to jest i jak go wykonać?
Do testu regeneracyjnego układamy rośliny tak, aby system korzeniowy aż do stożka wzrostu był przykryty, a stożek wzrostu i liście pozostawały na wierzchu. Papier (lub inne podłoże) układamy po to, aby korzeń miał odpowiednią wilgoć. Wody nie może być jednak tak dużo, żeby korzenie leżały w wodzie, wtedy brakuje tlenu.
Rośliny pobieramy wtedy, gdy nie ma silnego mrozu. Jeśli nadal utrzymują się temperatury poniżej zera, mróz może uszkodzić tkanki. W domu zostawiamy rośliny w temperaturze pokojowej na trzy doby. Po tym czasie widać, czy rośliny przetrwały. Ostateczną decyzję podejmujemy po 2–3 dobach, wtedy mamy wysoką pewność wyniku.

Wstępna ocena przezimowania rzepaku | fot. Małgorzata Hereda
Teraz najważniejsze. Decyzja na podstawie skali problemu na polu. Podział pola na strefy już na etapie pobierania prób daje realny obraz, a nie tylko wrażenie „na oko”. Jeżeli uszkodzenia występują placowo (plamy, pasy), reszta pola może być w porządku. Wtedy decyzja też jest placowa. Mniejsze place pozostawiamy albo przesiewamy częściowo fragmenty pola. Jeżeli problem jest równomierny na całym polu, decyzja dotyczy całego pola i zależy od skali uszkodzeń.
Jak ocenić rzepak – co sprawdzamy w roślinie
W rzepaku o przezimowaniu nie decydują liście, tylko stożek wzrostu, szyjka korzeniowa i korzeń. A jak to ocenić?
Żywe tkanki są jasne i jędrne, a martwe: brunatne, wodniste, zapadające się. Jeśli Szyjka korzeniowa jest pęknięcia to nie tylko mechaniczne uszkodzenie — to większe ryzyko infekcji i kłopoty z przewodzeniem wody wiosną. Dodatkowo objawy kiły kapustnych (bulwiaste zgrubienia) mocno osłabiają możliwości regeneracyjne korzenia. Korzeń palowy powinien być jędrny, bez zapachu fermentacji. Jeśli czujesz zapach zgnilizny — to nie jest dobry znak.
W teście regeneracyjnym: kluczowe są nowe przyrosty liści. To jest sygnał, że roślina naprawdę ruszyła.

Jęczmień ozimy podczas oceny przezimowania | fot. Małgorzata Hereda
Jak ocenić zboża – co sprawdzamy w węźle krzewienia
W zbożach najważniejszy jest węzeł krzewienia i zdolność tworzenia korzeni przybyszowych. Zdrowy węzeł krzewienia podobnie, jak szyjka korzeniowa w rzepaku jest jasny i jędrny. Uszkodzony: ciemny, wodnisty, miękki. Sprawdzamy też, czy pojawiają się żywe korzenie przybyszowe. Bez nich roślina będzie się długo zbierać albo nie ruszy wcale. Patrzymy też, czy wychodzą nowe liście.
Co dalej, jeżeli musimy podjąć decyzję?
Likwidacja plantacji powinna nastąpić wtedy, kiedy większość roślin nie ma żywego stożka wzrostu w rzepaku albo żywego węzła krzewienia w zbożach i nie rusza w teście regeneracyjnym.
Plantacja przeżyła, ale jest osłabiona. Jak ją poprowadzić? W wielu przypadkach po zimie plantacja nie jest ani idealna, ani do likwidacji. Jeśli rośliny przetrwały, ale są osłabione, to właśnie w takich sytuacjach najtrudniej podjąć decyzję. Plantacja osłabiona wymaga innego podejścia niż plantacja zdrowa — zarówno pod względem nawożenia, jak i ochrony.

Małgorzata Hereda
Dział Doradztwa i Rozwoju