fbpx

Adiuwant – dodatek o ogromnym znaczeniu

adiuwant wiz

adiuwant wiz

autor: Adam Wachowski

Adiuwanty są nie tylko kupowane osobno przez producentów rolnych, znajdują się one również w środkach ochrony roślin. Niestety ich ilość nie w każdych warunkach jest wystarczająca. Dodawanie do preparatów w jednym opakowaniu większej ilości adiuwantów często nie jest możliwe, a zdarza się też, że sami producenci ŚOR nie do końca są zainteresowani poszukiwaniem nowych formulacji, gdyż wiąże się to z bardzo wysokimi nakładami na prace badawczo-rozwojowe, które nie zawsze przynoszą zadowalające rezultaty. W tej sytuacji pozostaje nam jedynie zwiększenie ilości wspomagaczy poprzez dodanie stosownych adiuwantów. Praktykują to np. farmerzy w USA, którzy mają dostęp do wielu różnych produktów, ale decyzje o doborze i dawkowaniu podejmują na podstawie wcześniejszych badań, wybierając te wykazujące wysokie korzyści.

Adiuwant uniwersalny to mit?

Wgłębiając się w charakterystykę różnych grup środków chemicznych, możemy uzyskać informacje o tym, jakie parametry powinna wykazywać ciecz robocza dla optymalnego działania pestycydu.

Na podstawie tabeli 1 można wywnioskować, że poszczególne grupy ŚOR wymagają m.in. innego odczynu cieczy. Ten odpowiedni np. do działania sulfonylomoczników jest niesprzyjający dla fungicydów czy insektycydów i w wyniku podniesienia odczynu możemy przyspieszyć ich hydrolizę, czyli rozpad do nieaktywnych związków. Jest to widoczne również w drugą stronę – przy stosowaniu adiuwantów zakwaszających ciecz roboczą pogorszymy działanie herbicydów sulfonylomocznikowych. Użytkownik traci na niewłaściwym doborze adiuwantu podwójnie: obniża skuteczność środka ochrony roślin oraz ponosi wydatek na zakup źle dobranego produktu. Nie bez znaczenia są też inne parametry cieczy roboczej, jak jej twardość czy napięcie powierzchniowe. Zarówno zbyt wysokie napięcie powierzchniowe, jakie ma np. woda lub ciecz robocza bez adiuwantu, jak i zbyt niskie, wynikające z doboru nieodpowiedniego adiuwantu, nie wpływają na wzrost skuteczności, a w niektórych wypadkach mogą ją też obniżyć. Dlatego należy poszukiwać produktów optymalnie skomponowanych do środków ochrony roślin, które planujemy zastosować. Pamiętajmy, że na efektywność adiuwantów ma wpływ nie tylko ich dobór, ale też jakość surowców użytych do ich produkcji. Cechą charakterystyczną jest czas trwałości. Powinny być jednorodne w całej objętości, dodatkowo nie ulegać zmętnieniu, a w opakowaniu nie mogą wytrącać się osady.

Olej olejowi nierówny

Na rynku możemy znaleźć adiuwanty bazujące na różnych olejach. Najczęściej są w nich wykorzystywane oleje mineralne, roślinne, rzadziej estry metylowe oleju rzepakowego. Pomiędzy nimi występują znaczące różnice wpływające na skuteczność herbicydu. Wszystkie powodują „przyklejenie się” cieczy opryskowej do roślin. Przewagą estrów metylowych jest ich rozpuszczalność w kutykuli – pod kroplą cieczy roboczej jej warstwa staje się płynna lub półpłynna. Często ten efekt decyduje o skuteczności, szczególnie podczas suszy, gdyż rośliny bronią się przed utratą wody. Atpolan Bio 80 EC bazuje na estrze metylowym oleju rzepakowego. Został dodatkowo wyposażony w układ buforujący pH do zakresu 7,2–7,5, dzięki czemu zwiększa rozpuszczalność sulfonylomoczników, które z natury są lekkimi kwasami i powodują obniżenie pH cieczy. Prowadzone doświadczenia wykazały, że poprzez podniesienie odczynu takiego roztworu wzrasta rozpuszczalność sulfonylomoczników, a przez to ich skuteczność. Adiuwanty olejowe mogą być też wykorzystywane do zabiegów doglebowych. Ich zadaniem jest zwiększenie wnikania herbicydów do gleby oraz zatrzymanie ich w obszarze kiełkowania chwastów. Większość herbicydów jest bardzo dobrze rozpuszczalna w olejach, które – w przeciwieństwie do wody – nie ulegają szybkiemu odparowaniu, jednak w tej sytuacji zmienia się nieco ich rola i to wymusza na producentach dostosowanie składu tych adiuwantów do aplikacji w glebę, jak to miało miejsce przy Atpolanie Soil Maxx. Zadaniem tego adiuwantu jest sprawienie, że ciecz robocza szybko wniknie w glebę i równomiernie się w niej rozłoży w zakresie 0–5 cm. Dzięki temu ograniczony jest też wpływ promieniowania UV na herbicydy, powodujący ich rozpad w zjawisku fotolizy, na którą najbardziej są podatne insektycydy, szczególnie w bezchmurne dni, o długim czasie operacji słonecznej. Stąd w adiuwancie Ento Maxx pH- znajduje się filtr UV, którego działanie można porównać do obecnego w kosmetykach do opalania. Znajduje się on nad cząstkami insektycydu, powodując odbicie promieniowania. Cechą tego preparatu jest także bycie adiuwantem olejowym, dzięki czemu może on dobrze rozpuszczać insektycydy, przyklejać się do owadów i roślin oraz wnikać w ich tkanki. Dodatkowo obniża pH cieczy roboczej do zakresu 5–5,9.

Adiuwanty są nie tylko kupowane osobno przez producentów rolnych, znajdują się one również w środkach ochrony roślin. Niestety ich ilość nie w każdych warunkach jest wystarczająca. Dodawanie do preparatów w jednym opakowaniu większej ilości adiuwantów często nie jest możliwe, a zdarza się też, że sami producenci ŚOR nie do końca są zainteresowani poszukiwaniem nowych formulacji, gdyż wiąże się to z bardzo wysokimi nakładami na prace badawczo-rozwojowe, które nie zawsze przynoszą zadowalające rezultaty. W tej sytuacji pozostaje nam jedynie zwiększenie ilości wspomagaczy poprzez dodanie stosownych adiuwantów. Praktykują to np. farmerzy w USA, którzy mają dostęp do wielu różnych produktów, ale decyzje o doborze i dawkowaniu podejmują na podstawie wcześniejszych badań, wybierając te wykazujące wysokie korzyści.