Nawożenie rzepaku w pigułce

nawożenie rzepaku 1

nawożenie rzepaku 1

Przystępując do wiosennego nawożenia rzepaku ozimego, należy pamiętać, że powinno być ono przeprowadzone pod określony plon. Przy plonie nasion na poziomie 4,5 t/ha rzepak pobiera średnio 250-270 kg N, 110-135 kg P2O5, 315-360 kg K2O, 180-225 kg Ca, 45-60 kg MgO, 68-80 kg S (170-200 kg SO3) oraz znaczne ilości mikroelementów: 900-1800 g Fe, 360-900 g Mn, 225-675 g Zn, 45-135 g Cu, 36-45 g Mo, 600-1000 g B.

Prawidłowa strategia nawożenia musi być tak zaplanowana, żeby w każdej fazie rozwojowej kontrolować plonotwórcze działanie azotu. I tutaj warto pamiętać o wyeliminowaniu czynnika minimum. Prześledźmy składniki pokarmowe i ewentualne ilości do zastosowania na wiosnę w rzepaku.

Odpowiedni odczyn - Ca w glebie

Rzepak ozimy powinien być uprawiany na glebach mieszczących się w zakresie odczynu pH od 6,0 do 7,0, przy czym należy pamiętać, że im cięższa gleba, tym odczyn powinien być bardziej zbliżony do pH 7,0. W przypadku gdy nie mamy takich warunków w momencie uprawy rzepaku, należy przemyśleć kilka rozwiązań: po pierwsze - możliwe jest interwencyjne zastosowanie wapnowania wapnem węglanowym pylistym lub granulowanym (im wcześniej, tym lepiej - najlepiej od 5. liścia); po drugie - przełożenie terminu wapnowania właściwego na termin po zbiorze rzepaku. Tak naprawdę powinno się regulować odczyn gleby pod rzepak na etapie przedplonu. Brak wapnia w glebie wpływa na płytki i słaby system korzeniowy, co może prowadzić do pękania łuszczyn i do wrażliwości na choroby grzybowe.

Zawartość azotu mineralnego w glebie na dobrym stanowisku i po odpowiednim przedplonie to ok. 40-80 kg azotu mineralnego, na gorszych - ok.10-40 kg. Wzór zastosowany powyżej nie uwzględnia jesiennego nawożenia tym składnikiem. Azot jesienny to 60-80 kg N/ha, a niekiedy i 100 kg N/ha przy wybujałym rzepaku, lecz należy pamiętać, że część liści jest gubiona w czasie zimy lub wczesną wiosną. Niemniej największe pobranie tego pierwiastka przypada na okres kwitnienia i to wtedy jest ono większe o 10-20% od końcowego.

Dlatego pewien nadmiar w bilansie jest wskazany - chociażby ten z jesieni. Ponadto trzeba przyjąć, że wykorzystanie azotu z nawozów mineralnych nie przekracza 80%, a w większości przypadków znajduje się poniżej tej wartości. W praktyce rzepak ozimy nawozi się najczęściej w dwóch dawkach w małym odstępie czasu. Niekiedy jest to kilka dni różnicy, do 2-4 tygodni. Pierwsza dawka powinna być zastosowana w takim terminie, aby nawóz nie tylko zdążył się rozpuścić, ale również częściowo przemieścił w głąb gleby przed ruszeniem wiosennej wegetacji, do czego potrzebna jest odpowiednia ilość opadów. Druga - maksymalnie na 4 tygodnie przed kwitnieniem, lecz warunek - po aplikacji musi spaść znacząca ilość deszczu, który ułatwi przemieszczenie się składnika w głąb systemu korzeniowego. Niekiedy warto przyspieszyć drugi zabieg. Obserwując pogodę z kilku ostatnich lat, pierwsza dawka może być aplikowana już w lutym (jeżeli prawo na to pozwala) lub na początku marca, by załapać się na opady deszczu, a druga - w trzeciej dekadzie marca. Późniejsze nawożenie zwiększa podatność roślin na wyleganie, opóźnienie i przedłużenie kwitnienia, zbyt wybujały rozwój wegetatywny, co w konsekwencji prowadzi do spadku jakości i wielkości plonu.

Warto przed ruszeniem wegetacji przynajmniej część składnika zastosować w formie łatwo dostępnej, tj. saletrzanej (NO3 -). Im później wprowadzamy pierwszą i drugą dawkę, tym więcej tej formy powinno się znaleźć w nawożeniu.

Jeżeli decydujemy się na azot w formie amidowej - NH2, drugą dawkę musimy przyspieszyć znacznie, tj. zaaplikować zaraz po pierwszej, ponieważ, aby była dostępna dla roślin, musi ulec hydrolizie. Wracając do przykładu z 200 kg N/ha wiosną, najbardziej preferowanym rozwiązaniem jest zastosowanie 100 kg N w pierwszej dawce i 100 kg N w drugiej.


Fosfor - głównie jesienią

Nawozy fosforowe powinny być stosowane przed siewem - jest to budowanie fundamentu plonu. Pierwiastek ten odpowiada głównie za prawidłowy rozwój systemu korzeniowego, co zapewnia lepszą zimotrwałość, dostępność wody czy składników pokarmowych. Gleba przed siewem powinna zawierać co najmniej 14-15 mg P2O5/100 g (zasobność średnia). W celu uzyskania plonu 4-5 t w powyższych warunkach, wskazana jest dawka 80-110 kg P2O5/ha jesienią. Na glebach o niskiej zasobności nawożenie mineralne należy zwiększyć o około 25-50% w stosunku do potrzeb. Jeżeli decydujemy się na wykonanie tego zabiegu wiosną, powinien on mieć wyłącznie funkcję startową (regeneracja uszkodzeń i początkowy wzrost roślin), gdyż składnik ten bardzo słabo przemieszcza się w glebie i bez wymieszania może być pobierany tylko z wierzchniej warstwy. Zatem duże dawki wiosną skutkują nawożeniem rośliny następczej po rzepaku. Ważne jest też, w ilu procentach fosfor z nawozów fosforowych się rozpuszcza, gdyż to pokazuje, czy warto go stosować w tym okresie.

Potas - pierwiastek o największym pobraniu

Potas to składnik pokarmowy, który jest pobierany przez rzepak w największych ilościach. Już jesienią dobrze rozwinięta plantacja pobiera 60-80 (100) kg K2O/ha i wraz z innymi składnikami pokarmowymi odgrywa kluczową rolę w tworzeniu rozety i budowaniu odporności na warunki stresowe. Racjonalne odżywienie tym składnikiem to odpowiednia gospodarka wodą, zarówno w latach suchych, jak i wilgotnych. Gleby przed siewem rzepaku powinny charakteryzować się co najmniej górnym zakresem dla średniego poziomu zasobności, tj. 18-20 mg K2O/100 g. Dla uzyskania plonu 4-5 t w tych warunkach wskazane jest wprowadzenie 140-180 kg K2O/ha jesienią. Tak jak w przypadku fosforu, na glebach o niskiej zasobności należy zwiększyć nawożenie o 25-50% w stosunku do potrzeb.

Nawożenie potasem można podzielić na dwie części, tj. 50-75% dawki całkowitej zastosować jesienią przedsiewnie, a ok. 25-50% - wczesną wiosną przed ruszeniem wegetacji. Wskazane jest, aby nawóz potasowy nie tylko się rozpuścił, ale również przemieścił w głąb profilu glebowego chociaż częściowo, a to wymaga zarówno czasu, jak i wody. Musimy pamiętać, że rzepak około 60% potrzeb potasowych zaspokaja właśnie z głębszych warstw gleby (podglebie). Jeżeli jesienią nie był stosowany potas, wiosną należałoby zaaplikować do 75% dawki całkowitej, aby zapewnić odpowiednią ilość tego składnika, szczególnie w latach suchych.


Magnez - nadal niedoceniany

Nawożenie magnezem już jesienią należy traktować jako podstawowe, szczególnie gdy rzepak uprawiamy na glebach o niskiej zasobności w magnez. Z racji tego, że magnez zaraz po azocie i siarce jest narażony na wypłukiwanie, dawkę tego składnika najlepiej podzielić: jesienią zastosować w rzepaku przy niskiej zasobności ok. 15-25 kg MgO/ha. Jeżeli zasobność znajduje się co najmniej w górnych granicach zasobności średniej, nawożenie podstawowe można przeprowadzić wczesną wiosną - najlepiej przed nawożeniem azotem. Tutaj bardzo ważne jest, aby zastosować nawozy magnezowe szybko działające - magnez rozpuszczalny w wodzie - jak siargospodarczan magnezu. Warto podkreślić, że stosując 2 dt ESTA Kieserit, wprowadzamy do gleby 50 kg MgO i 40 kg S/ha (100 kg SO3). Warte podkreślenia jest to, że nie tylko magnez, ale i siarka jest w formie łatwo dostępnej dla roślin. Zastosowanie powyższego nawozu na wiosnę w podanej ilości zapewnia ok. 80-100% potrzeb względem magnezu. Bardzo ważne jest również, aby każdego roku stosować nawozy magnezowe, ponieważ ok. 60% Mg zostaje wyniesione wraz z plonem.


Siarka - efektywność azotu

Potrzeby pokarmowe rzepaku kształtują się na poziomie 15-17 kg S/1 t plonu. Przedsiewna aplikacja siarki w ilości 15-20 kg/ha korzystnie wpływa na cechy pokroju rośliny przed zimą, a szczególnie na liczbę liści w rozecie, co skutkuje lepszym zimowaniem i efektywnym wbudowaniem azotu. Rzepak dobrze odżywiony siarką to mniejsze porażenie przez czynniki chorobotwórcze. Wiosenne nawożenie tym składnikiem bez znajomości zasobności gleby powinno opierać się na dawce azotu, ponieważ stosunek pobrania N:S kształtuje się następująco: 4-5:1. Przykładowo: wprowadza się 200 kg N/ha, zatem dawka siarki powinna wynieść ok. 40-50 kg S/ha (100-125 kg SO3/ha) przy średniej zasobności gleby w S. Składnik ten z racji dużego wymywania powinien być stosowany z wiosny razem z azotem i magnezem, oczywiście w formie szybko działającej.


Mikroelementy - kontrolują i regulują

Równie ważne jak nawożenie doglebowe jest dokarmianie przez liście, które poprawia stan odżywienia roślin zarówno w sposób bezpośredni, jak i pośredni. Zwiększa ono efektywność nawożenia doglebowego, które w pierwszej kolejności dotyczy makroelementów. Niemniej przyjmuje się, że mikroelementy spełniają w roślinie liczne funkcje fizjologiczne, które odgrywają rolę kontrolną i regulacyjną. W praktyce rzepak ozimy należy nawozić dolistnie przede wszystkim borem i manganem, następnie molibdenem, a w dalszej kolejności miedzią, cynkiem i żelazem. Niedobór boru wiosną to ograniczony rozwój systemu korzeniowego czy puste przestrzenie w korzeniu głównym. Stosowanie tego składnika w tym okresie sprzyja mniejszemu pękaniu łodyg przy wzroście wydłużeniowym czy wiąże się z powstawaniem łagiewki pyłkowej i zawiązywaniem nasion.

Mangan, miedź, cynk odpowiadają za gospodarkę azotową i hormonalną, odporność na choroby, sprawną fotosyntezę. Molibden, wchodząc w skład enzymu reduktazy azotanowej, wbudowuje azot w struktury białkowe, zapewnia lepszą gospodarkę hormonalną, co przyspiesza regenerację po zimie. Żelazo - największe pobranie wśród mikroelementów, wspomaga syntezę lignin, tworzy mocniejszą tkankę mechaniczną, co sprawia, że jest bardziej odporna zarówno na wyleganie, jak i porażenie przez choroby. Generalnie na wiosnę stosuje się co najmniej dwa zabiegi dokarmiania dolistnego. Pierwszy należy wykonać w fazie rozety, a drugi - w fazie pąkowania.

Zalecane dawki:

bor: 400-800 g B/ha - warto go podać w trzech dawkach - słabe przemieszczanie się w roślinie

mangan - dawka w zakresie 200-400 g Mn/ha

molibden - dawka 20-40 g Mo

W praktyce wskazane jest przeprowadzanie dokarmiania dolistnego roztworem cieczy składającej się z kilku składników, np. mocznika, siarczanu magnezu, mikroelementów plus ochrona insektycydowa i/lub fungicydowa, oczywiście jeżeli to możliwe i etykieta na to pozwala.

Meritum

Podsumowując, warto zaznaczyć, że pełne i zrównoważone nawożenie rzepaku ozimego wiosną to nie tylko optymalna gospodarka wodą czy lepsza fotosynteza, ale w głównej mierze odpowiednie wykorzystanie potencjału azotu, który jest najważniejszym składnikiem plonotwórczym. Obraz naszych pól, które zastaniemy po wiośnie, pokaże nam pewne niedociągnięcia z jesieni, nie zawsze wynikające z naszej winy. Zróbmy zatem wszystko tej wiosny, aby nasze rośliny mogły się szybko zregenerować. Dając im odpowiednie składniki pokarmowe (głównie azot, potas, magnez, siarkę) przed ruszeniem wegetacji, zagwarantujmy im odpowiednie odżywienie w składniki, aby mogły nadrobić zaległości i w pełniejszy sposób wykorzystać własny potencjał.

W praktyce możemy czasem spotkać się z sytuacją, że pomimo dużego nawożenia rośliny wykazują niedobór azotu, siarki czy magnezu, co może mieć miejsce np. w roku obecnym - zwiększone opady deszczu lub kwaśna gleba. Brak składników pokarmowych może ograniczać rozwój systemu korzeniowego. Należy zwrócić uwagę, że słabo przerośnięta korzeniami gleba to słabsza roślina o mniejszym potencjale plonotwórczym i większa wrażliwość na różnego rodzaju stresy.


Rekomendacja

Ze swojej strony mogę Państwu zaproponować zastosowanie na wiosnę po tej wilgotnej, a w niektórych rejonach kraju mokrej jesieni i przemieszczeniu N, S czy Mg nawóz, jakim jest Korn-Kali® - którym uzupełnią Państwo braki potasu, magnezu i siarki, ewentualnie ESTA® Kieserit jako czysty siarczan magnezu, w którym jest do dyspozycji 25% MgO i 50% SO3. Dodatkowo mogę zarekomendować EPSO Top®, EPSO Microtop® do nawożenia nalistnego przy każdym zabiegu dokarmiania.

dr inż. Radosław Witczak K+S Polska



Polecamy również

Przystępując do wiosennego nawożenia rzepaku ozimego, należy pamiętać, że powinno być ono przeprowadzone pod określony plon. Prawidłowa strategia nawożenia musi być tak zaplanowana, żeby w każdej fazie rozwojowej kontrolować plonotwórcze działanie azotu. I tutaj warto pamiętać o wyeliminowaniu czynnika minimum. Prześledźmy składniki pokarmowe i ewentualne ilości do zastosowania na wiosnę w rzepaku.