Zależy nam, aby Twoje doświadczenia z naszą witryną były jak najbardziej pozytywne. W planowaniu zmian i kolejnych funkcjonalności posiłkujemy się informacjami uzyskiwanymi dzięki plikom Cookies. Cookies są zwykłymi plikami tekstowymi zapisywanymi w danych przeglądarki internetowej na Twoim komputerze. Pliki te są bezpieczne i nigdy nie zawierają żadnych danych osobowych, albo takich, które pomogłyby w Twojej bezpośredniej identyfikacji. Kontynuując przeglądanie tej strony internetowej wyrażasz zgodę na otrzymywanie Cookies od tej witryny internetowej.

zamknij

Zwierzęta

Nasze wydawnictwa

Pieniądze w produkcji zwierzęcej

Skąd się biorą pieniądze w produkcji zwierzęcej?

Celem producenta powinno być osiągnięcie jak najwyższej różnicy między kosztami produkcji a dochodem ze sprzedaży. Dochodowość jest głównym celem, do którego dąży hodowca.

Niska oznacza brak perspektyw na rozwój, modernizację oraz podwyższenie standardów w dobrostanie zwierząt. Przyczyn niskiej opłacalności produkcji hodowlanej najczęściej doszukujemy się w drogiej paszy, drogich zbożach czy też niskich cenach zakupowych żywca i produktów pochodzenia zwierzęcego. Może tzw. ,,konkurencyjność" gospodarstw hodowlanych z UE po wejściu Polski do Unii wpłynęła na ujawnienie faktu, że produkcja prowadzona przez nas jest zbyt droga, a więc jest ekstensywna.

Niska opłacalność naszej produkcji wiąże się być może z innymi błędami, na które poprzednio nie zwracaliśmy uwagi.

Błędy popełniane w rozwiniętej technologicznie hodowli wynikają z niezadowalającego (niskiego) w stosunku do hodowców z UE poziomu wykształcenia zawodowego, a więc niezrozumienia lub powierzchownego podejścia do zagadnień hodowli zwierząt. Mogą to być błędy w organizacji oraz zarządzaniu cyklem produkcyjnym w coraz bardziej wymagającej hodowli.

Poziom profesjonalizmu hodowców oraz producentów ma istotny wpływ i znaczenie dla ich funkcjonowania. W ostatnich 10 latach uległ on znacznej poprawie, co w rezultacie przybliżyło nas do dynamicznie rozwijającego się rynku hodowlanego UE.

Dysproporcje w niektórych obszarach produkcji hodowlanej uległy znacznemu zmniejszeniu lub wyrównaniu, a w niektórych przypadkach nawet odwróceniu.

Na obecną sytuację wpływ ma wiele czynników: zlikwidowano lub przekształcono profile nauczania w szkołach zawodowych i szkołach rolniczo- -hodowlanych, swoje funkcje zmieniły ODR-y, w odniesieniu do przeniesienia wiedzy teoretycznej na praktyczną uczelnie nie spełniają programów kształcenia.

Brak efektywności kształcenia na otwartym rynku doprowadziło w obecnym czasie do kryzysu w niektórych sektorach hodowli.

Oczywiście nie jest to regułą, ponieważ w ostatnim 10-leciu uzyskaliśmy znaczący postęp w produkcji drobiarskiej i hodowli bydła mlecznego. W tej pierwszej jesteśmy wręcz europejskim liderem. Należy podkreślić, iż polscy producenci uczestniczący w łańcuchu dostaw mięsa drobiowego i jaj na rynek UE muszą działać zgodnie z prawodawstwem europejskim w zakresie dobrostanu ptaków, bezpieczeństwa żywności i ochrony środowiska. Głównym celem unijnego prawodawstwa jest zagwarantowanie wysokiej jakości jaj i mięsa drobiowego, a to przyczynia się do wzrostu kosztów w produkcji drobiarskiej. W wyniku wprowadzenia w 2012 r. Dyrektywy zmieniającej warunki dobrostanu kur niosek koszty produkcji jaj zwiększyły się o ok. 15%. Producenci mięsa drobiowego muszą również prowadzić swoją hodowlę zgodnie z prawem europejskim, co powoduje, iż koszt produkcji tuszki po uboju wynosi średnio 165 ₵/kg.

Te same koszty są znacznie niższe na Ukrainie (77% wskazanej wartości w ₵/kg), w Argentynie (71%) czy Rosji (92%), tj. krajach niespełniających wymogów prawnych UE w zakresie dobrostanu hodowli drobiu. Oceniając efektywność produkcji mięsa czerwonego (trzoda ) oraz białego (drób), bierzemy pod uwagę wskaźniki wydajności FCR oraz wydajności rzeźnej. Produkcja bydła mlecznego oparta jest natomiast na wydajności mlecznej krowy w ciągu roku oraz czasie użytkowania rozpłodowego krowy. Średnia roczna wydajność mleczna krowy uzyskana w Polsce to około 7770 kg mleka rocznie, a czas użytkowania krowy to nieco ponad 3 laktacje.

Dynamicznie rozwijająca się hodowla zmienia wskaźniki wpływające na efektywność produkcji. Przyjrzyjmy się dokładniej, na jakich innych wskaźnikach (oprócz cen pasz, zbóż i cen zakupu żywca), które mają większy wpływ na rachunek ekonomiczny produkcji hodowlanej FCR-u, powinniśmy opierać naszą opłacalność produkcji.

Spójrzmy tym razem na wskaźniki w produkcji trzody chlewnej:

• średnia liczba prosiąt urodzonych/rok/lochę
• średnia liczba prosiąt odsadzonych/rok/lochę
• średnia liczba tuczników sprzedanych/rok/lochę
• średnia liczba miotów/rok/lochę
• średnia liczba prosiąt żywo urodzonych
• skuteczność inseminacji na podstawie wyproszeń
• wskaźnik wymiany stada podstawowego
• wielkość upadków do odsadzenia w %
• wielkość upadków po odsadzeniu w %
• średnie zużycie paszy na przyrost kg masy ciała od odsadzenia do sprzedaży (FCR)
• średnia liczba dni od urodzenia do sprzedaży
• średnia masa tucznika w dniu sprzedaży
• średnia mięsność sprzedanego stada
• procentowy udział klas jakości tusz wieprzowych (EUROP) w sprzedanym do uboju stadzie
• procentowy udział kosztów profilaktyki i leczenia

Każdy z nich ma wpływ na efektywność i opłacalność produkcji hodowlanej.

Pieniądze ,,biorą się" z wykonania poziomu wskaźnika określającego kolejne etapy produkcji. Możemy zarobić więcej, jeżeli wykorzystamy potencjał produkcyjny zwierząt (potencjał genetyczny) oraz wyrównamy poziom wskaźników hodowlanych do poziomu średniej UE. Tym samym zmniejszymy dzielący nas dystans z hodowcami z UE oraz uruchomimy przychody leżące w rezerwach, których obecnie nie wykorzystujemy. Tzw. rezerwy proste dające przewagę hodowcom UE i pozwalające wpływać na naszą rodzimą hodowlę to:

• 7,5 prosiąt odsadzonych od lochy/rocznie więcej
• 7 tuczników sprzedanych/rok/lochę więcej
• ok. 0,4-0,5 liczba miotów/rok/lochę więcej
• ok. 0,38 kg paszy mniej na przyrost kg masy ciała od odsadzenia do sprzedaży (FCR).

Drugim rodzajem są tzw. rezerwy złożone tkwiące w błędach w zakresie organizacji i zarządzania, np.:
• prowadzenie rzetelnej komputerowej dokumentacji produkcji hodowlanej
• operowanie programami zarządzającymi stadem, powyżej 200 loch
• prowadzenie ciągłego postępu genetycznego
• monitoring wydajności stada reprodukcyjnego, w tym odpowiednia liczba loszek remontowych w stosunku do loch produkcyjnych
• monitoring tuczu poprzez ważenia kontrolne, regulowanie tempa przyrostów, optymalizowanie wagi w dniu uboju dla uzyskania wyższej ceny za półtusze (tutaj możemy pomóc chętnym hodowcom)
• monitoring bioasekuracji, w tym cpp-cpp (całe pomieszczenie pełne-całe pomieszczenie puste)
• monitoring dobrostanu (zagęszczenie na m² oraz kontrola warunków sanitarno-zootechnicznych)
• monitoring stanu zdrowotnego stada, w tym profilaktyka szczepień (program szczepień dostosowany do statusu zdrowotnego fermy)

Poziomy rezerw na każdej fermie są inne i uwarunkowane wieloma czynnikami specyficznymi dla każdego rodzaju hodowli.

Pieniądze ,,biorą się" również z prawidłowego oszacowania optymalnego poziomu produkcji. Pozostając przy hodowli trzody, w której szukaliśmy oszczędności oraz rezerw w potencjale produkcyjnym, musimy zadać sobie pytanie, jaki poziom produkcji będzie optymalny, to znaczy pozwalający na utrzymanie gospodarstwa i jego rozwój. Kolejne pytania do założeń optymalizacji produkcji to:

• prowadzić tucz w cyklu zamkniętym czy otwartym?
• zaplecze paszowe własne czy częściowo z zakupu zewnętrznego i w zakresie jakich komponentów (zbóż, komponentów białkowych, dodatków paszowych)?
• kto będzie dostawcą materiału hodowlanego lub towarowego (wiarygodność, powtarzalność, zdrowotność, uczciwość)?
• czy wprowadzić certyfikację produkcji (PQS, QAFP)?
• czy integrować produkcję własną z innymi fermami przy współudziale z zakładami mięsnymi pod określone wymogi konsumenckie dla sieci handlowych?

W łańcuchu produkcyjnym żywności na końcu jest wymagający konsument.

Upodobania konsumenckie w ostatnich latach znacząco wpłynęły na charakterystykę zwierząt hodowlanych, co widać w zmianach jakości oraz parametrach tkanki mięśniowej wieprzowiny, wołowiny i drobiu. Pomiędzy konsumentem a hodowcą są zakłady mięsne i przetwórcze. One również przy zakupie surowca (żywca) stawiają sobie pytanie, skąd ,,biorą się" pieniądze w ich produkcji: czy tylko z prostego rozbioru i przerobu półtusz na wyroby rzeźnicze, czy też na ich zyskowność ma wpływ poziom innych wskaźników. Otóż zyskowność zakładów mięsnych określa nie tylko cena zakupu żywca (tzw. dołki i górki świńskie), ale subtelniejsze wskaźniki:

• struktura klas kupowanej trzody chlewnej (EUROP)
• procent uzyskanych tusz z odchyleniami jakościowymi mięsa typu PSE, DFD
• procent wycieków w czasie schładzania półtusz
• procentowy udział czterech głównych elementów w półtuszy (karkówka b/k, schab b/k, szynka 4D, łopatka 4D)

Za poziom wskaźników, a więc pośrednio za procent zyskowności, które uzyskuje zakład mięsny, odpowiedzialny jest hodowca (który często nie zdaje sobie z tego sprawy sprawy) prowadzący postęp genetyczny oraz eliminujący w swej hodowli gen wrażliwości na stres RYR1. Stąd też zakład mięsny, przetwórczy uzyskujący dodatkowe zyski wynikające z kompetencji (fachowości) hodowcy powinien podzielić zysk pomiędzy siebie a dostawcę żywca. I tutaj widzimy kolejną odpowiedź na pytanie, skąd ,,mogą się wziąć" pieniądze w hodowli zwierząt.

Odpowiadając na pytanie zadane na początku: skąd ,,biorą się" pieniądze z produkcji hodowlanej, widzimy na przykładzie produkcji trzody chlewnej, że odpowiedz ukazuje nam rezerwy proste i złożone oraz rezerwy wynikające z zyskowności dodatkowej w zakładach mięsnych. Nie wyczerpują one tematu zwiększenia efektywności produkcji, ale wskazują, iż początek sukcesu to wiedza, kompetencje, fachowość prawidłowe planowanie oraz realna ocena własnych możliwości w zakresie zaplecza paszowego i potencjału produkcyjnego budynków.

Oczywiście ważna jest współpraca w zakresie doradztwa żywieniowego, hodowlanego, technologicznego oraz surowcowego.

W tym zakresie rozwijający się Dział Zwierząt w firmie Osadkowski SA służy hodowcy pomocą.