Zależy nam, aby Twoje doświadczenia z naszą witryną były jak najbardziej pozytywne. W planowaniu zmian i kolejnych funkcjonalności posiłkujemy się informacjami uzyskiwanymi dzięki plikom Cookies. Cookies są zwykłymi plikami tekstowymi zapisywanymi w danych przeglądarki internetowej na Twoim komputerze. Pliki te są bezpieczne i nigdy nie zawierają żadnych danych osobowych, albo takich, które pomogłyby w Twojej bezpośredniej identyfikacji. Kontynuując przeglądanie tej strony internetowej wyrażasz zgodę na otrzymywanie Cookies od tej witryny internetowej.

zamknij

Usługi finansowe

Nasze wydawnictwa

Ubezpieczenia życiowe w rolnictwie

Ubezpieczenia życiowe w rolnictwie i szkody związane z wypadkami

Ubezpieczenie upraw rolnych jest obowiązkiem rolników pobierających dopłaty bezpośrednie. Należy ubezpieczyć przynajmniej 50% powierzchni upraw do 30 czerwca każdego roku.

Sezon ubezpieczeniowy upraw jesień 2016 jest już za nami. Sam jego przebieg był zaskoczeniem nie tylko dla samych rolników, ale również dla nas - pośredników ubezpieczeniowych. Należało się spodziewać krótkiego sezonu, ale nie aż tak. Sprzedaż ubezpieczeń upraw najszybciej rozpoczęła się w PZU i trwała dosłownie dwa i pół dnia. Tydzień później przyszła kolej na Concordię i tutaj padł rekord - trzy i pół godziny sprzedaży pierwszego dnia i pół godziny następnego dnia.

W tym roku nie tylko czas był dla nas przeszkodą, ale również warunki i stawki, jakie zostały ustalone przez towarzystwa. W PZU w całym województwie wielkopolskim dla upraw rzepaku nie było możliwe ubezpieczenie z dopłatą budżetu państwa dla pakietu trzech ryzyk (skutki złego przezimowania, przymrozki wiosenne i grad), ponieważ proponowane przez ubezpieczyciela stawki przekraczały próg 6%. Rozwiązaniem dla rolników z Wielkopolski było ubezpieczenie rzepaku w Concordii, która przedstawiła stawki umożliwiające skorzystanie z ubezpieczenia dotowanego. Z kolei na całym Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie sytuacja była odwrotna, czyli uprawa rzepaku dla pakietu trzech ryzyk w Concordii nie kwalifikowała się do dopłaty. W Concordii dla rzepaku na Dolnym Śląsku i Opolszczyźnie w grę wchodziło ubezpieczenie tylko od dwóch ryzyk (pakiet Bonus Z - skutki złego przezimowania i grad) z pominięciem 4 powiatów w województwie dolnośląskim (oleśnicki, średzki, górowski i Wrocław) oraz 4 powiatów w województwie opolskim (namysłowski, nyski, oleski i prudnicki). Tutaj ratunkiem dla rolnika okazało się ubezpieczenie w PZU.

W ubiegłym roku pojawił się również problem z jęczmieniem - rolnik, który chciał go ubezpieczyć w Concordii, musiał ubezpieczyć przynajmniej tyle samo pozostałych zbóż co rzepaku i jęczmienia łącznie.

Pomimo wielu przeszkód i zmian, jakie przyniósł nam ten sezon, mogę śmiało powiedzieć, że zdecydowana większość naszych klientów została przez nas obsłużona i ubezpieczona. Oczywiście jest pewne grono rolników, którym nie zdążyliśmy wystawić polisy i ich, korzystając z okazji, bardzo za to przepraszam. Czas okazał się dla nas głównym wrogiem, a telefon z kolei naszym wybawieniem, bo właściwie w 100% dzięki telefonowi udało nam się dotrzeć do bardzo dużej grupy naszych klientów.

A co nas czeka w sezonie wiosna 2017?

W 2017 r. mają kilkukrotnie wzrosnąć dopłaty z budżetu państwa do ubezpieczeń rolników (spekuluje się, że będzie to kwota około 900 mln zł). Dotychczas na kilkadziesiąt firm ubezpieczeniowych tylko trzy oferowały ubezpieczenia upraw dla rolników (Concordia, PZU i TUW). W roku 2017 ma się to zmienić, gdyż ministerstwo ma w planach włączyć do gry kolejne towarzystwa.

Mówi się o ubezpieczeniu kompleksowym od wszystkich ryzyk, ale oczywiście z możliwością ubezpieczenia się tylko od ich części, jeśli rolnik tak zdecyduje.

Po zmianie, jaka zaszła wiosną 2016 r., 65% dopłata budżetu państwa do upraw ma się utrzymać. Do tej pory miała ona miejsce wtedy, jeżeli stawka wyjściowa dla rzepaku i zbóż nie przekraczała 6%. Próg ten ma się zmienić i ma zostać podwyższony do 9,12% i 15% w zależności od klasy gleby.

Zatem do usłyszenia w roku 2017.

Marta Kastelik
M.Kastelik@agrainvest.pl