Zależy nam, aby Twoje doświadczenia z naszą witryną były jak najbardziej pozytywne. W planowaniu zmian i kolejnych funkcjonalności posiłkujemy się informacjami uzyskiwanymi dzięki plikom Cookies. Cookies są zwykłymi plikami tekstowymi zapisywanymi w danych przeglądarki internetowej na Twoim komputerze. Pliki te są bezpieczne i nigdy nie zawierają żadnych danych osobowych, albo takich, które pomogłyby w Twojej bezpośredniej identyfikacji. Kontynuując przeglądanie tej strony internetowej wyrażasz zgodę na otrzymywanie Cookies od tej witryny internetowej.

zamknij

Aktualności

Nasze wydawnictwa

Rekordzista świata powraca!

Rekordzista świata New Holland CR10.90 - powraca!

Rok temu, w jesiennym wydaniu Agronom.pl przeprowadzony został wywiad z Panem Janem Hydzikiem, który w Osadkowski SA zakupił kombajn New Holland CR10.90. Nic by nie było w tym nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że Pan Jan nabył jako jedyny w Polsce maszynę o największej mocy na świecie (653 KM), która pobiła światowy rekord Guinnessa, zbierając imponującą ilość pszenicy (aż 797 656 t) w ciągu ośmiu godzin. Po roku od zakupu CR10.90, wracamy ponownie do Pana Jana bardzo ciekawi jego wrażeń i opinii związanych z użytkowaniem rekordowego pod każdym względem kombajnu.

Joanna Miężał-Basińska (J.M-B): Witam, wracamy do Pana po pierwszym sezonie użytkowania CR10.90. Chciałabym się zapytać, jakie zmiany od tamtego czasu zaszły u Pana w Gospodarstwie? Czy dzieci nadal angażują się w rodzinnym biznesie?

Jan Hydzik (J.H.): Od zakupu kombajnu CR10.90 Gospodarstwo powiększyło się jeszcze o ,,kilka hektarów". Jeśli chodzi o zakup nowych maszyn, dotychczasowe dotacje z Unii Europejskiej pozwoliły mi na skompletowanie wystarczającego parku maszynowego. Większość maszyn udało się mi sfinansować ze środków unijnych. Jeśli zaś chodzi o pomoc w prowadzeniu agrobiznesu nadal bardzo pomaga mi rodzina. Żona, trójka córek oraz syn, który obecnie uczy się z sukcesami w szkole rolniczej oraz planuje dalszą edukację na kierunku Rolnictwo Akademii Rolniczej we Wrocławiu.

J.M.B.: Jest już Pan po pierwszych żniwach wykonanych kombajnem CR10.90 i na pewno oprócz dobrych plonów zdobył Pan też wiele cennych doświadczeń związanych z użytkowaniem nowego sprzętu. Proszę o podzielenie się nimi z czytelnikami.

J.H.: Ze względy na fakt, że jestem, jak dotąd jedynym użytkownikiem CR10.90 w Polsce, serwis Osadkowski SA, miał przed sobą nie lada wyzwanie, aby ustawić parametry kombajnu tak, aby pozwalały one na optymalne wykorzystanie jego potencjału. CR10.90 jest jednak tak innowacyjny, a zarazem skomplikowany, że rok temu nie byliśmy jeszcze odpowiednio gotowi, aby gruntownie skalibrować ten kombajn. Ze wsparciem technicznym musiał nawet przyjechać belgijski serwis New Hollanda. Jeśli chodzi o osiąganie optymalnych osiągów CR10.90, to są one z pewnością jeszcze przede mną! Obecnie kombajn po serwisie czeka na nowe żniwa. Muszę podkreślić trafne doradztwo Osadkowski SA w zakresie wyboru 10 metrowego hederu. Zdecydowanie, ta decyzja, pozwoliła mi na lepsze, dokładniejsze zbiory oraz bezproblemowe przejazdy z pola na pole czy po wylęgniętym zbożu.

J.M.B: Jak zakup CR 10.90 wpłynął na organizację Pana pracy na Gospodarstwie rolnym w okresie żniw?

J.H.: Niestety, suchy rok 2015 spowodował, że nie mogłem sprawdzić wydajności CR10.90 podczas żniw tak, jakbym sobie tego życzył. Muszę jednak podkreślić, że posiadanie dwóch mniejszych kombajnów CX8060 i CX8070 ma swoje zalety. Bardzo dobrze sprawdziły mi się na mniejszych kawałkach ziemi. Wygodnie było mi się nimi przemieszczać między polami nawet tymi odległymi. Jednak myślę, że w przyszłości zamienię te dwa mniejsze kombajny na kolejny CR10.90.

J.M.B.: Która cecha kombajnu ,,rekordzisty" szczególnie zdała egzamin w Pana w Gospodarstwie?

J.H.: Do niewątpliwych zalet należy m.in.: tylni napęd, bardzo dobry system rozrzucania słomy, gąsienice (nie ugniata ziemi) oraz składana rura (wygoda). Dzięki CR10.90 zeszłoroczne żniwa przebiegły naprawdę szybko i bezstresowo. Już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu, kiedy sprawdzę tym razem pełne możliwości CR10.90!

J.M.B.: Bardzo ciekawa jestem jaki był oddźwięk wśród sąsiadów po tym, jak nowy kombajn przyjechał do Pana na podwórko?

J.H.: Wzbudził wśród znajomych duże zainteresowanie. Zanim jednak zawitał u mnie na Gospodarstwie, stał się sporą atrakcją na oddziale Osadkowski SA w Świdnicy. Okoliczni Rolnicy mieli okazję oglądać mój kombajn prędzej ode mnie (uśmiech).

J.M.B.: W jakim czasie otrzymał Pan kombajn?

J.H.: Niedługo musiałam czekać. Zamówiłem go jesienią, a już w maju mogłem się nim cieszyć.

J.M.B.: Co skłoniło Pana do zakupu tego konkretnego modelu - CR10.90?

J.H.:Co mnie skłoniło? Odpowiedź jest prosta, dobra oferta mojego doradcy z Osadkowski SA - Krzysztofa Trybały. Dużym plusem było m.in. rozłożenie płatności na dogodne raty oraz minimum formalności. Ponad to, uważam markę New Holland za bardzo dobrą i sprawdzoną. Kluczem do sukcesu jest dostępność serwisu maszynowego, a oddział w Świdnicy świadczy bardzo sprawny i profesjonalny zakres usług serwisowych w mojej okolicy.

J.M.B.: Czy nie kusiło Pana ustanowienie polskiego rekordu Guinnesa tym kombajnem?

J.H.: Nie, z tego względu, że wymagało by to pozostawienie zboża bardzo długo na polu, tak aby słoma była wystarczająco krucha (wówczas zbiory mogłyby przebiegać do 1,5 razy szybciej). Stosuję zabiegi ochrony, które sprawiają, że słoma dojrzewa później niż ziarno, więc raczej było by ciężko. Choć czas pokaże czy wyzwanie nie zostanie kiedyś podjęte!

J.M.B.: Jak długa współpracuje Pan z firmą Osadkowski SA?

J.H.: Odkąd pamiętam... na pewno minęło już ponad 20 lat wspólnej współpracy! Zaczęło się od zakupu środków ochrony roślin, gdy oddział firmy znajdował się jeszcze w Pszennie pod Świdnicą. W zakresie sprzętu rolniczego współpracujemy z Krzysztofem Trybałą, od samego początku istnienia działu handlowego maszyn w Świdnicy.

J.M.B.: Co dla Pana jest najważniejsze we współpracy z Osadkowski SA?

J.H.: Jest dużo czynników, które biorę pod uwagę przy współpracy są to m.in.: atrakcyjne kredytowanie, serwis, fachowi pracownicy, otwartość, nagrody oraz wycieczki w ramach programu AgroPuzzle. Środki ochrony roślin zakupuje wyłącznie w firmie Osadkowski SA, ponieważ ceny nie odbiegają od rynkowych, dostawy są na czas, a odpowiednie przechowywanie gwarantuje skuteczność ich działania na polu.

J.M.B.: Wiele razy wyjeżdżał Pan już na wyjazdy szkoleniowo-rekreacyjne z Osadkowski SA. Co Pana fascynuje w podróżach?

J.H.: Koleżeństwo, wspólne tematy i czas do spędzenia w miłej atmosferze. Wyjazdy są bardzo dobrze zorganizowane i na tle innych firm konkurencyjnych naprawdę się wyróżniają.

J.M.B.: Co by Pan powiedział na koniec naszym czytelnikom, którzy wahają się przed kupnem CR10.90?

J.H.: Jestem przekonany do marki New Holland, ponieważ ich kombajny są bardzo mało awaryjne, a Osadkowski SA gwarantuje fantastyczny i sprawny serwis! Mając taką opiekę serwisową czuję się bezpiecznie i mogę spokojnie przed żniwami pojechać na urlop!

Autor: Joanna Miężał-Basińska , Barbara Parkoła